Dziennik.pl logo

Polska pod prąd. Volkswagen chce demokratyzacji elektromobilności

dzisiaj, 09:23
Podczas gdy w skali całej Unii Europejskiej elektromobilność notuje spektakularne wzrosty i staje się najszybciej rozwijającym się segmentem motoryzacji, polski rynek idzie raczej nie z prądem, a pod prąd. W rozmowie w Studiu DGP na Kongresie Nowej Mobilności Tomasz Tonder, dyrektor ds. PR i elektromobilności w Volkswagen Group Polska, przedstawił twarde dane rynkowe z pierwszego półrocza 2026 roku, wskazując jednocześnie, że kluczem do przełamania barier i popularyzacji aut na prąd będą niższe ceny zakupu oraz nowe modele miejskie.

Europejskie przyspieszenie kontra polski marazm

Statystyki napływające z unijnych rynków nie pozostawiają złudzeń co do kierunku, w jakim zmierza globalna motoryzacja. Dynamika wzrostu liczby samochodów w pełni elektrycznych jest najwyższa spośród wszystkich rodzajów napędów, podczas gdy tradycyjne auta spalinowe tracą udziały w rynku.

Elektromobilność bez wątpienia się rozpędza, czego być może nie dostrzegamy z perspektywy Polski. Niemniej, w Unii Europejskiej liczby mówią same za siebie: 1,2 mln rejestracji samochodów elektrycznych w pierwszym półroczu 2026 r. to wzrost o 40 proc. rok do roku – wskazał Tomasz Tonder.

W skali całej Wspólnoty co piąty sprzedawany pojazd to już elektryk. Liderami rewolucji EV pozostają rynki skandynawskie oraz państwa Europy Zachodniej: - Są kraje, jak Norwegia, gdzie udział aut elektrycznych w nowej sprzedaży to 98,5 proc. W Danii jest to 80 proc., a jeśli chodzi o wolumen sprzedawanych aut, dwa kraje, Niemcy i Francja, odpowiadają za połowę rejestracji nowych samochodów elektrycznych w Unii Europejskiej – wyliczał dyrektor z Volkswagena.

Na tym tle polska rzeczywistość wypada blado: - Niestety, Polska podąża w odwrotnym kierunku – notujemy spadki rejestracji samochodów elektrycznych, których udział w rynku to nieco 5 proc. Jesteśmy pod tym względem przedostatnim krajem w Europie – ostrzegł.

Przełamywanie barier: od zasięgów po infrastrukturę

Mimo że technologiczne parametry aut elektrycznych, takie jak zasięg, czas ładowania czy koszty eksploatacji, w porównaniu do aut spalinowych stale się poprawiają, kierowcy wciąż napotykają na codzienne przeszkody. - Problemem pozostaje ładowanie dla osób mieszkających w dużych blokach – przyznał Tomasz Tonder. Oprócz kwestii infrastrukturalnych w miastach, istotnym hamulcem od lat pozostawała cena początkowa pojazdów EV.

Demokratyzacja elektromobilności i nowy model za 99 900 złotych

Odpowiedzią koncernów motoryzacyjnych na barierę cenową ma być wprowadzenie do oferty bardziej przystępnych cenowo aut miejskich, co realnie otworzy rynek na klientów indywidualnych. Volkswagen Group Polska stawia w tym obszarze na konkretne rozwiązania. – Rodzina samochodów elektrycznych reprezentowana przez Cuprę Raval, Volkswagena ID. Polo i Skodę Epiq dostępna jest w cenach od 99 900 zł. To punkt przełomowy, dotrzymujemy obietnicy demokratyzacji elektromobilności – chcemy, by te samochody stały się dostępne dla szerokiego grona klientów. - podkreślił ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Artykuł partnerski
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj