Policjanci z komisariatu w Zielonce zostali zaalarmowani o kradzieży auta zniknął Ford Mustang. Samochód wyceniony na 240 tys. zł miał pochodzić z wypożyczalni. Poszukiwaniami zajęli się kryminalni wołomińskiej komendy oraz funkcjonariusze grupy "Skorpion" z warszawskiej Pragi Północ. Na efekty pracy nie trzeba było czekać w ręce mundurowych wpadł 21-latek, który wypożyczył samochód oraz jego 23-letni kompan.
wyjaśnił asp. szt. Tomasz Sitek z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. – wyliczył policjant.
Dwa Mustangi w jednej dziupli
Mundurowi w kabinie lawety znaleźli zagłuszarkę sygnału GPS, a w części ładunkowej podzespoły i części samochodowe.
wyjaśnił Sitek i dodał, że policjanci odkryli także kolejne zdekompletowane nadwozie podobnego Mustanga, również z wyciętym numerem VIN. Od patrzenia na resztki obu aut krwawi serce... Wszystkie ujawnione przedmioty oraz dwa zdekompletowane nadwozia sportowych Fordów zostały zabezpieczone na policyjnym parkingu.
Funkcjonariusze zatrzymali całą czwórkę. 21-latek, który wypożyczył auto, 23-latek oraz 30 i 28-latek usłyszeli zarzuty współudziału w kradzieży Forda Mustanga. Dwóch ostatnich decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych na miesiąc. Grozi im 10 lat więzienia.
– skwitował Sitek.