W 2012 r. polskich kierowców czeka szok. Jeżeli wszystkie budowy zakończą się zgodnie z planem, za kilkanaście miesięcy Polsce przybędzie blisko 1 tys. km autostrad i drugie tyle dróg ekspresowych. Nowe i równe drogi to nie tylko wygoda i szybkość podróżowania. 

Jeżdżąc szybko i bezpiecznie, można postępować tak, aby jeździć również tanio. Płynność – tak nazywa się klucz, który otwiera sejf z naszymi oszczędnościami. 

Podstawowa zasada ekodrivingu mówi: ujmowanie i dociskanie gazu zwiększa, i to dość znacznie, zużycie paliwa. Mniej spalonego paliwa to mniej trującego dwutlenku węgla wyemitowanego do atmosfery. 

W sukurs naszym portfelom idą już projektanci dróg szybkiego ruchu, którzy rysując drogi pamiętają o tym, by jazda nimi była płynna i bardzo szybka. Ostre zakręty i strome wzniesienia wykluczają takie podróżowanie. Czasami jednak się zdarzają. Tak jest np. na autostradzie A1 z Gdańska do Nowych Marz pod Grudziądzem, gdzie ukształtowanie terenu uniemożliwia takie zaprojektowanie drogi, żeby była płaska jak stół. 

Gdy zjeżdżasz z górki rowerem, nie pedałujesz, tylko oszczędzasz siły. Podobnie jest z jazdą samochodem. Zdjęcie nogi z gazu i pozwolenie by, samochód wykorzystywał tylko siłę rozpędu podczas jazdy w dół pozwala zaoszczędzić paliwo. Podczas wjeżdżania pod górę warto utrzymywać stały nacisk na pedał gazu. By mieć możliwość jazdy na jak najwyższym biegu, dobrze jest nabrać prędkości przed podjazdem, kiedy jeszcze jest równo.
Autostrady są projektowane w taki sposób, by po drodze nie było żadnych skrzyżowań i świateł. To również wpływa na płynność jazdy. Specjaliści od ekodrivingu są zgodni, że jazda ze stałą prędkością 110-120 km/godz. jest najkorzystniejsza dla poziomu spalania paliwa. 

Warto pamiętać, że podniesienie tempa jazdy o zaledwie 20 km/godz. niewiele skróci czas jazdy, a jednocześnie znacznie podniesie spalanie. Stanie się tak dlatego, że obroty silnika z ekonomicznego pułapu ok. 2,6-2,8 tys. na sekundę podskoczą do ok. 3 tys., albo i więcej. W zależności od modelu silnika spalanie może wtedy zwiększyć się nawet o 20-30 proc. W przypadku dłuższej podróży, np. z Warszawy do Berlina, ale dopiero po wybudowaniu autostrady A2, można by zaoszczędzić nawet 15 litrów paliwa. W kieszeni zostaje ok. 70 zł. 

Dobrze jest też pamiętać, że najlepszym sposobem na ekonomiczną jazdę jest myślenie i przewidywanie. Przed wyjazdem sprawdźmy ciśnienie powietrza w oponach i pozostawmy zbędne rzeczy w domu. Zmniejszenie ciężaru przewożonego bagażu nawet o 5 proc. daje wymierne korzyści. Należy rozsądnie korzystać z urządzeń elektrycznych. Ogrzewana tylna szyba czy dodatkowe reflektory na autostradzie lub ekspresówce nie są niezbędne, a pobierają dużo prądu, zwiększając zapotrzebowanie na moc silnika i w ten sposób zużycie paliwa.