Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd PiS wyrzuci stare auta z miast. Tak, jak chciała PO

1 marca 2016, 07:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jazda samochodem
Jazda samochodem/Shutterstock
PiS ożywia plan PO, by z centrów miast wyrzucić stare, trujące samochody. Resort środowiska pracuje nad zmianami w prawie, które pozwolą wprowadzić specjalne strefy niskiej emisji dostępne tylko dla nowoczesnych aut.

O stworzeniu zamkniętych dla samochodów-kopciuchów stref myślała już poprzednia ekipa. Teraz rząd PiS daje zielone światło samorządom. Kwestia czystości powietrza to dla lokalnych władz coraz większy problem. Nie chodzi tylko o zdrowie mieszkańców, ale o możliwość pobierania opłat klimatycznych od turystów. Dlatego lokalne władze wznowiły lobbing za zmianą w przepisach, która umożliwi wprowadzenie stref niskiej emisji w centrach miast.

Dostęp do nich będą mieli tylko właściciele aut spełniających wyśrubowane normy ekologiczne. Już trwają prace nad powołaniem rządowo-samorządowego zespołu ds. jakości powietrza. - mówi nam jeden z samorządowców zasiadający w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Nowe kierownictwo resortu środowiska zamierza kontynuować prace nad ogłoszonym jeszcze za poprzednich rządów PO-PSL Krajowym Programem Ochrony Powietrza. Zakłada on m.in. nowelizację ustawy o drogach publicznych. - zapowiada Jacek Krzemiński, rzecznik Ministerstwa Środowiska (MŚ). Jak zaznacza, wprowadzenie strefy musi być poprzedzone konsultacjami i uzyskaniem poparcia społecznego.

To jednak nie wszystko. Resort przekonuje, że już teraz samorządy mogą wprowadzać ograniczenia, które będą miały podobny skutek, co strefy niskiej emisji. - tłumaczy rzecznik MŚ.

Samorządy nie kryją zaskoczenia. Strefy ograniczonego ruchu - w przeciwieństwie do stref niskiej emisji - mają to do siebie, że przesłanką przy ich wyznaczaniu nie są normy emisji, lecz próba odkorkowania miasta poprzez umożliwienie wjazdu tylko licencjonowanym pojazdom, np. komunikacji miejskiej, taksówkom, zaopatrzeniu sklepów czy mieszkańcom. Tak np. jest na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.   dziwią się samorządowcy.

Dlatego miasta się zastanawiają: czy już wprowadzać ograniczenia, powołując się na opinię ministerstwa, czy poczekać na zmianę przepisów. - przekonuje Jan Machowski z tamtejszego magistratu. - dodaje.

Ze stanowiskiem resortu nie zgadza się także Gdańsk. - jest pewien Maciej Cybulski z Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.

Takich rozterek nie ma np. Bydgoszcz. Już w przyszłym roku pojawią się tam strefy ograniczonego ruchu, dla których przesłanką ważniejszą niż korki będą aspekty ekologiczne. - tłumaczy Krzysztof Kosiedowski z Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. Jak dodaje, ograniczenie pójdzie w kierunku licencjonowania wjazdu (np. plakietki na szybę) niż określania maksymalnego wieku pojazdów. W jaki sposób miałby nastąpić odsiew starych aut niszczących nowiuteńki miejski granit? Na razie nie wiadomo, trwają analizy.

Władze Lublina twierdzą, że mają problem z głowy, gdyż miasto jest jednym z trzech, gdzie kursują trolejbusy. - wyjaśnia Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta. Miasto zamiast na ograniczenia ruchu stawia na rozwój ekologicznego transportu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj