Limuzyna z Hanną Gronkiewicz-Waltz na pokładzie pędziła przez Warszawę
jak szalona. Nawet znak zakazu ruchu jej nie zatrzymał. Co na to
policja?
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wpadła na gorącym uczynku w oko fotoreporterów "Faktu".
Limuzyna Hanny Gronkiewicz-Waltz
Jak donosi bulwarówka jej limuzyna pędziła po ulicach Warszawy, mając na liczniku 130 kilometrów na godzinę. Ze zdjęcia domyślamy się, że paparazzi "domowym sposobem" zrobił pomiar...
Reporter "Faktu" robił "pomiar" prędkości limuzyny Hanny Gronkiewicz-Waltz
Taka "przejażdżka" normalnego kierowcę kosztowałaby 10 punktów karnych i 500 zł mandatu - policjant z drogówki byłby bezlitosny.
Limuzyna Hanny Gronkiewicz-Waltz
Bulwarówka podkreśla, że znającego auta Hanny Gronkiewicz-Waltz żaden stołeczny policjant jednak nie zatrzymał. Także żaden strażnik miejski nie zwrócił uwagi, kiedy prezydent miasta zignorowała znak "zakaz ruchu" i pomknęła dalej.
Limuzyna Hanny Gronkiewicz-Waltz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zobacz
|