Opel Astra w nowej odsłonie wjeżdża na polskie drogi. Jak jeździ? Braku cylindra nie odczujesz

| Aktualizacja:

Opel Astra w nowej odsłonie już jest produkowany w fabryce w Gliwicach. Przebój niemieckiej marki odmłodniał – w kabinie stawia na rozwiązania z większej Insignii, a pod karoserią debiutują nowe trzycylindrowe silniki benzynowe i diesla. Na co mogą liczyć kierowcy?

wróć do artykułu
  • ~azazis
    (2019-09-12 03:56)
    niestety ale zepsuli astrę, dobrze że jeszcze są producenci poza euro-kołchozem
  • ~fgr45
    (2019-09-06 22:58)
    1. auto jest brzydsze niż poprzednik. 2. 3 cylindry to niech sobie w d... wsadzą... mogli wstawić silnik od traktora ciapka od razu...
  • ~Jaco
    (2019-09-05 09:42)
    Jak nowy samochód to tylko od toyoty. Taki hybrydowy auris wizualnie dobrze się prezentuję i osiągi też ma niezłe. Silnik 1.8 i spalanie 5.3l , i jest na czym oko zawiesić i oszczędnie
  • ~Gustaf
    (2019-09-05 08:11)
    A Niemce mówią że Opel to nie jest niemiecka marka , więc jak to jest ?
  • ~Czterocylindrowy_zaścianek
    (2019-09-04 21:37)
    Ot komentatorzy.. niczym woźnice w czasach automobili.. konserwatyzm techniczny? Toż to oksymoron.
  • ~Michal
    (2019-09-04 15:28)
    Brak cylindra za to żaluzje i górne i dolne będzie cicho Ale jak drogo później będzie jak się to popsuje i jak gorąco jak uszczelkę trzeba będzie zrobić
  • ~MacW
    (2019-09-04 07:15)
    No, wreszcie astra znowu jest ładniejsza. Tylko te silniczki... Najlepsze są proste, wolnossące, wydajne konstrukcje. Oczywiście, nie dla producenta, który nie zarabia na sprzedaży, tylko na serwisie i częściach. Do tego te ceny. No, bez przesady... Sprawdzę Mazdę 3, bo chyba tylko oni już nie pakują turbin wszędzie i za wszelką cenę. Ale... Te silniki - "diesle" na benzynę, dopiero muszą udowodnić niezawodność. Ach, jeszcze jedno... Nie pracuję dla Mazdy, tylko jestem kierowcą - amatorem od 40 lat, lubiący mieć pod stopą pewność, niekoniecznie potwora.
  • ~rumburak
    (2019-09-04 06:46)
    "A na niemieckiej autostradzie jadąc z prędkością 130-140 km/h przy ok. 2500 obr./min nie było czuć braku jednego cylindra" To brzmi jak zart. Maly silnik bez czwartego cylindra to jak facet-impotent. Niby normalny, ale jednak cos nie gra.
  • ~m-53
    (2019-09-03 22:36)
    Mam podobne podejście. Moc silnika ma wynikać z jego pojemności a nie doczepionych ozdóbek i turbin. Mam ave, 150 koni z 2 litrów. Co z tego, że pali nieco więcej (ale jest również większa) skoro zwraca mi się to w braku kosztów napraw.
  • ~prezes
    (2019-09-03 18:34)
    calkiem ich porabalo-80 tys zl za auto wielkosci Golfa z silnikem od kosiarki.3 cylindry-nie daj Boze,do tego jakies cuda,turbo,jakies wirtualne biegi,automaty,komputery-jak to sie zacznie za 2 lata psuc to do pana Jasia z tym nie pojedziecie.Mnie na to nie nabiora Francuzy niemiecko-polskie.Wole uzywana Skode Octavia z silnikiem 1,6 102 KM,nie do zabicia albo stare VW z dawnymi motorami,przed epoka TSI-TFI,albo Skode Fabie 1,4,do roku 2008,bez nowosci,albo dawne wyroby Audi lub Mercedesa,nawet 10 letnie.Takie auta pan jasiu naprawi za kilka stowek,a jezdzic nimi mozna bez konca.Stad w RFN te dawne,dobre auta,nawet 10 letnie dalej sporo kosztuja i trudno kupic-ida w rodzinach z ojca na syna.

Może zainteresować Cię też: