Ford Mustang Mach-E ujrzał światło dzienne. Tym samym amerykańska legenda zalicza "ten pierwszy raz" podwójnie – po raz pierwszy od 55 lat wjeżdża w erę elektryczną i pierwszy raz robi to jako SUV.

– Podczas pierwszego salonu samochodowego w Detroit Henry Ford ogłosił, że pracuje nad czymś, co będzie miało moc rozdzielającej się na wiele odnóg błyskawicy – przypomniał Bill Ford, prezes zarządu Ford Motor Company. – Był to Model-T. Dziś Ford Motor Company z dumą prezentuje samochód, który znów ma moc takiej błyskawicy. Zupełnie nowy, całkowicie elektryczny, Mustang Mach-E. Szybkość. Radość. Wolność. Dla nowej generacji właścicieli Mustanga – stwierdził.

Mustang Mach-E pod względem stylistyki pełnymi garściami czerpie z pierwowzoru. Długa maska, agresywnie ukształtowane reflektory i charakterystyczne lampy tylne, złożone z trzech świecących pasków. Pełno w nim genów najpopularniejszego coupe. Z każdej strony wygląda jak milion dolarów. Co tam, niech będą dwa miliony "zielonych". Można pokusić się o stwierdzenie, że to najbardziej spektakularny SUV pod napięciem. Ale uroda to nie wszystko, liczy się wnętrze…

Ford Mustang Mach-E będzie dostępny ze standardowym akumulatorem o pojemności 75,7 kWh i większą baterią (98,8 kWh). Te magazyny energii wyposażone są w 288 ogniw litowo-jonowych w specyfikacji Standard Range i 376 ogniw litowo-jonowych w specyfikacji Extended Range. Chłodzone lub ogrzewane cieczą baterie umieszczono w podłodze między osiami i w wodoodpornej obudowie otoczonej strukturą absorbującą siłę uderzenia w razie wypadku. Korzyścią z zamknięcia akumulatorów pod nogami jest obniżony środek ciężkości oraz lepsze rozłożenie masy – oba te czynniki mają kapitalne znaczenie dla właściwości jezdnych. A pod względem prowadzenia Mustang Mach-E ma oczarowywać zwinnością, dawać frajdę i angażować kierowcę niczym spalinowy starszy brat z ryczącym V8.

Największy zasięg, bo nawet do 600 km zapewni Mustang Mach E wyposażony w powiększony akumulator. Taki model w konfiguracji z napędem 4x4 osiąga moc 337 KM i moment obrotowy 565 Nm. Ford zaoferuje również wersję specjalną o podwyższonych osiągach. Najmocniejszy Mustang Mach-E GT ma być zdolny do uzyskania przyspieszenia 0-100 km/h w czasie poniżej 5 s, przy mocy szacowanej na 465 KM i momencie obrotowym 830 Nm.

Dzięki szczytowej mocy ładowania 150 kW Mustang Mach-E z rozszerzonym zasięgiem i napędem tylnych kół może zwiększyć zasięg jazdy do 93 km w ciągu 10 minut ładowania na stacji szybkiego ładowania prądem stałym. Szacuje się, że Mustang Mach-E ze standardowym zasięgiem będzie potrzebował 38 minut na doładowanie akumulatora od 10 proc. do 80 proc. pojemności przy korzystaniu ze stacji szybkiego ładowania prądem stałym.

Kierowca dostanie do wyboru trzy tryby jazdy - Whisper (szept), Engage (emocje) i Unbridled (nieokiełznanie). Różnice obejmują specyficzne reakcje pojazdu, takie jak bardziej sportowe działanie układu kierowniczego, nastrojowe oświetlenie, dźwięki dostrojone do czystej, elektrycznej jazdy, oraz dynamiczne animacje na zestawie wskaźników, powiązane z zachowaniem samochodu podczas jazdy.

Gdy pojazd rusza, nowy system napędu na wszystkie koła Mach-E 4X przenosi moment obrotowy niezależnie na przednią i tylną oś, by zapewnić imponujące przyspieszenia i lepsze prowadzenie w porównaniu z modelem tylnonapędowym.

Niesamowite przyspieszenie to nie wszystko – elektryczny Mustang będzie dostępny z całkowicie nowymi aluminiowymi zaciskami Flexira firmy Brembo, które zachowują funkcjonalność stałego zacisku, a jednocześnie są zaprojektowane z rozmiarem zacisków pływających. Mustang Mach-E GT dysponuje adaptacyjnym zawieszeniem MagneRide Damping System, które sprawi, że samochód będzie trzymać się drogi jak pająk sufitu.

W Mustangu Mach-E debiutuje także system komunikacji i rozrywki SYNC nowej generacji, z interfejsem, który wykorzystuje uczenie maszynowe, aby szybko poznać preferencje kierowcy. Ford stawiając na 15,5-calowy ekran pozbył się przycisków – teraz dotykowa obsługa ma być bajecznie prosta. Układ wprowadza także kompatybilność bezprzewodową z aplikacjami Apple CarPlay, Android Auto i AppLink ze smartfonów i urządzeń mobilnych.

Na pokładzie przewidziano pięć miejsc. Projekt wnętrza stawia na prostotę i wygodę. Dostępny jako opcja system dźwiękowy B&O obejmuje dyskretnie rozmieszczony pas głośników przednich wbudowanych nad otworami wentylacyjnymi i działających jak soundbar. Ruchomy, podnoszony podłokietnik służy również jako miejsce do przechowywania torebek lub innych przedmiotów podobnej wielkości.

Oprócz 100-litrowego przedniego bagażnika, do dyspozycji jest główny, tylny bagażnik o pojemności 402 litrów. Po złożeniu tylnych siedzeń Mustang Mach-E oferuje 1420 litrów przestrzeni.

Nawet dostępny opcjonalnie panoramiczny stały szklany dach ma swój sekret: specjalną powłokę, chroniącą przed promieniowaniem podczerwonym, która sprawia, że wnętrze jest chłodniejsze latem i cieplejsze zimą. Ponadto wewnętrzna warstwa pomiędzy szybami pomaga również chronić przed promieniowaniem ultrafioletowym.

Ford Mustang Mach-E w limitowanej pierwszej edycji będzie dostępny w wersji z napędem na wszystkie koła i z powiększonym akumulatorem (oraz zasięgiem), z ekskluzywnym malowaniem w kolorze Grabber Blue Metallic, panoramicznym dachem pełnej długości, kontrastowymi szwami siedzeń i ozdobnymi listwami progowymi z napisem "First Edition".

Wsiadanie i uruchomienie pojazdu umożliwi telefon jako kluczyk (Phone as a Key), który zadebiutuje w ofercie Forda w Mustangu Mach-E. Dostępny jest też kod awaryjny, który można wprowadzić z klawiatury umieszczonej na słupku B, aby odblokować zamki drzwi, a osobny kod wprowadzony na centralnym ekranie dotykowym pozwoli na uruchomienie i jazdę, na przykład w razie rozładowania baterii telefonu.

Ford Mustang Mach-E w Polsce zadebiutuje w 2021 roku.