Skoda Kamiq będzie najmłodszym dzieckiem czeskiej rodziny SUV-ów. Jak tłumaczą przedstawiciele producenta nazwa najnowszego modelu wzięła się z języka Inuitów zamieszkujących północną Kanadę i Grenlandię, a oznacza zdolność dopasowania się do każdej sytuacji.

W sprostaniu obietnicy złożonej przez "imię" ma pomóc m.in. modułowa platforma MQB A0 na której opiera się Kamiq. Zdaniem Skody jej samochód zapewni bardzo przestronne wnętrze - cała kabina czeskiej nowości jest ponoć obszerniejsza niż w przypadku Seata Arona czy Volkswagena T-Cross bazujących na tej samej konstrukcji. A najwygodniej powinno być osobom siedzącym na tylnej kanapie (na kolana mają aż 73 mm).

Pojemność bagażnika wynosi 400 l (1395 l po złożeniu tylnych siedzeń). Przy komplecie  pasażerów na pokładzie zabierze do kufra o 20 litrów więcej niż Golf.

Wiadomo, że rozstaw osi Kamiq wynosi 2651 mm – to maksimum w przypadku platformy A0 i lepiej od pokrewnych modeli VW i Seata. Co ciekawe, nowości Skody pod względem długości samej karoserii nie dorówna nawet VW T-Roc (4,23 m) oparty na większej architekturze MQB A1 (z rozwiązania korzysta np. Seat Ateca i Skoda Karoq mierzące odpowiednio 4,36 m i 4,38 m).

Wystrój wnętrza przypomina środek modelu Scala i nawiązuje do stylu, który pierwszy raz Skoda pokazała w prototypie Vision RS. Najważniejszym elementem jest tu centralnie umieszczony wyświetlacz systemu multimedialnego. Zamiast analogowych zegarów na liście opcji przewidziano wirtualny kokpit o największej, jak do tej pory, przekątnej 10,25 cala. Kierowca będzie mógł z kierownicy wybrać jeden z pięciu widoków wyświetlania danych.

Deska rozdzielcza oraz wewnętrzna część przednich drzwi zostały wykonane z ziarnistej pianki wzorowanej na strukturze kryształów. Taka powierzchnia ma charakteryzować także kolejne modele w ofercie Skody. Producent przewidział też możliwość oświetlenia kabiny w dwóch wariantach kolorystycznych: białym i czerwonym. Na pokładzie nie zabraknie zaawansowanych multimediów oraz systemów dbających o bezpieczeństwo i wygodę. Z dodatków będzie można zażyczyć podgrzewane: przednie szyby, tylne siedzenia lub kierownicę.

Wygląd? Śmiały. Najlepszym przykładem fantazji stylistów jest dwuczęściowa konstrukcja reflektorów LED ze światłami do jazdy dziennej umieszczonymi nad głównymi lampami. Soczewki reflektorów z krystalicznymi efektami i diodami LED mają sprawić, że Kamiq będzie wyglądał jak samochód klasy premium. Ponadto nowicjusz jest pierwszym modelem Skody, który ma dynamiczne kierunkowskazy zarówno z przodu, jak i z tyłu.

Skoda Kamiq zadebiutuje w czasie salonu samochodowego w Genewie na początku marca 2019 roku. Na polskie drogi wyjedzie w drugim półroczu i będzie rywalizować w segmencie B, w którym już czekają Kia Stonic, Opel Crossland X, Renault Captur czy Suzuki Vitara.