Opony całoroczne są przeznaczone dla kierowców, którzy − nie chcąc wymieniać opon letnich i zimowych w zależności od sezonu − szukają kompromisowego rozwiązania. Specjalny skład mieszanki oraz konstrukcja bieżnika i bocznych części ogumienia sprawiają, że zimą opony całoroczne zapewniają lepszą przyczepność i trakcję, a także krótszą drogę hamowania oraz pewniejsze prowadzenie niż opony letnie, natomiast latem ich droga hamowania jest krótsza niż w przypadku opon zimowych, których mieszanka zdecydowanie traci swoje optymalne właściwości w temperaturze powyżej 7 stopni Celsjusza.

Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku aut, które wykonują duże przebiegi i jeżdżą po zróżnicowanych i gorzej odśnieżonych trasach, lub drogach szybkiego ruchu, najlepsze osiągi zimą zapewnią opony zimowe, latem zaś opony letnie. Zmiana opon jest zalecana również osobom, które posiadają auta o bardzo wysokich osiągach.

– Z naszego punktu widzenia podstawą jest odpowiedni dobór opon, przy którym odradzamy kierowanie się wyłącznie ceną – mówi dziennik.pl Lech Kwapiszewski, doradca biznesowy ds. opon osobowych w Goodyear Dunlop Tires Polska Sp. z o.o. – Istotne są parametry produktu, komfort jazdy oraz sposób, w jaki kierowca eksploatuje pojazd. Warto przeanalizować także pokonywane trasy. Taka indywidualna ocena pozwoli na właściwe dopasowanie ogumienia do potrzeb użytkownika – wyjaśnia.

Co ważne, są kraje, w których przepisy nakładają na kierowców obowiązek jazdy na oponach zimowych jest też dopuszczona możliwość stosowania produktów całorocznych. Trzeba jednak pamiętać, że tego typu ogumienie powinno posiadać oznaczenie potwierdzające dostosowanie do zimowych potrzeb – symbol płatka śniegu na tle 3 szczytów górskich.

Wciąż jednak nie brakuje kierowców, którzy pod pretekstem rzadkiego korzystania z auta zimą, nie wymieniają opon na zimowe lub twierdzą, że nie widzą różnicy w używaniu produktów letnich i zimowych. Tymczasem, jak pokazują badania przeprowadzone przez PZPO, używanie opon zimowych może pomóc zminimalizować ryzyko uczestnictwa w wypadku niemal o 46 proc. Jeśli kogoś nie przekonuje taka argumentacja, dotycząca potrzeby dostosowania opon do sezonu, warto spojrzeć na ilustrację przedstawiającą drogę hamowania pojazdu wyposażonego w opony letnie i zimowe.

Zimowe, ale które?

Jeśli zapadnie już decyzja o zakupie ogumienia zimowego, warto podejść do tego mądrze. Oczywiście, każda opona musi być wyselekcjonowana pod kątem rozmiaru dostosowanego do auta i powinna posiadać homologację danego producenta. Druga kwestia to nasze osobiste preferencje. Bardzo często producenci ogumienia mają w swoim portfolio opony kilku marek, dedykowanych różnym wymaganiom klientów. Na przykład w skład Grupy Goodyear wchodzą produkty takich marek jak Goodyear, Dunlop, Fulda, Sava oraz Dębica. Umożliwia to dobranie odpowiednich opon do naszych wymagań, zarówno technicznych, jak i finansowych.

Ogumienie z segmentu premium, jak np. Goodyear UltraGrip oraz Dunlop Winter Sport, oferuje bardzo dobre prowadzenie oraz zapewnia wysokie osiągi. Opony z tej kategorii są polecane kierowcom, którzy często wyruszają w trasę oraz pokonują duże przebiegi roczne.

Użytkownicy, którzy poszukują ogumienia wyróżniającego się dobrymi parametrami w zakresie prowadzenia pojazdu oraz korzystnym bilansem wartości do ceny, powinni zwrócić uwagę na ofertę produktów z tzw. segmentu "środka", do których zalicza się m.in. Fulda. Produkty niemieckiej marki, jak np. Kristall Control HP2, słyną z zaawansowanych rozwiązań, m.in. technologii 3D Bubble Blades i SnowCatcher, które zapewniają bardzo dobre prowadzenie na suchej i ośnieżonej nawierzchni. Opony tej marki sprawdzą się zarówno w trakcie jazdy na trasie, jak i po mieście.

Z kolei kierowcy, którzy zwracają uwagę przede wszystkim na cenę oraz podstawowe parametry związane z bezpieczeństwem, np. drogę hamowania na mokrej, suchej i ośnieżonej nawierzchni, powinni rozważyć zakup opon z segmentu budżetowego, do którego zaliczają się m.in. produkty polskiej marki Dębica.

Trzymaj ciśnienie

Trzeba jednak pamiętać, że same opony nie ustrzegą kierowców przed zimowymi niespodziankami na drodze. Najważniejsze jest dostosowanie prędkości do panujących warunków i zachowanie szczególnej ostrożności. Kiedy auto zostanie wyposażone w "zimówki" warto pamiętać, aby pierwsze 200-300 km przejechać bez dynamicznego przyspieszania. Pozwoli to na optymalne "dotarcie" opon i uwolnienie ich całego potencjału przyczepności, dzięki czemu pojazd będzie sprawniej hamować.

By zapewnić optymalną przyczepność oraz długie przebiegi, należy też systematycznie kontrolować ciśnienie w ogumieniu i ewentualnie wyrównać jego poziom do zalecanego przez producenta.

Zdaniem ekspertów, jazda na prawidłowo napompowanych oponach może zmniejszyć ryzyko wypadku o 35,1 proc. w stosunku do opon o nieprawidłowej wartości tego parametru.

Konsekwencją niskiego ciśnienia jest gorsza kontrola nad pojazdem, szybsze zużycie ogumienia, większe zużycie paliwa oraz poważne uszkodzenie opony, które może prowadzić do wypadku. Równie niekorzystne działa zbyt wysokie ciśnienie w ogumieniu, ponieważ może zwiększać jego podatność na uszkodzenie, a dodatkowo powodować nadmierne zużycie elementów zawieszenia pojazdu.

Opony to za mało

Wymiana opon to jedno z kluczowych działań w przygotowaniu pojazdu do sezonu. Jednak, aby nie dać się zaskoczyć zimie, warto zadbać też o inne elementy auta. Eksperci Premio radzą, aby: sprawdzić układ hamulcowy, kierowniczy oraz zawieszenie, wymienić płyn w spryskiwaczach z letniego na zimowy – zaniechanie tej czynności może doprowadzić do rozsadzenia zbiorniczków, uzupełnić braki w oświetleniu, sprawdzić stan piór wycieraczek, zaopatrzyć się w dodatkowe wyposażenie, takie jak odmrażacze do szyb i zamków oraz skrobaczki.

Zima to czas, kiedy kierowcy są szczególnie narażeni na nieprzewidywalne zjawiska na drodze. Aby im sprostać i zapewnić sobie bezpieczeństwo, należy zadbać o odpowiednie przygotowanie auta. Wizyta w warsztacie w związku z wymianą opon jest świetną okazją, by sprawdzić i inne elementy, zapewniające nam bezpieczeństwo podczas zimowych podróży – kwituje Dariusz Pakieła z serwisu Uni-Car Premio w Jabłonnej.