• ~guest
    (2019-05-17 11:45)
    W Warszawie ratusz montuje światła nie na "zieloną falę", ale na czerwoną - sztucznie generują korki, by zniechęcić ludzi od używania samochodów...
  • ~ferdek driver
    (2019-05-17 10:18)
    U nas za Gierka to już wdrażano...
  • ~gorszy sort
    (2019-05-17 14:55)
    Mam patent na ul. Puławską w Warszawie - wystarczy jechać 90 km/godz i ma się "zieloną falę". Oczywiście tylko późnym wieczorem, bo w dzień korki są sakramenckie. Mam prośbę do ojców miasta, odpowiedzcie proszę, jak długo jeszcze macie zamiar walczyć z kierowcami? Wiem, że u waszych tatusiów przyzwyczailiście się jeździć furmankami, ale tu jest "STOLYCA", a samochód wynaleziono ponad wiek temu. Kumacie?
  • ~gostom
    (2019-05-18 07:36)
    System istnieje w Niemczech juź od 50 lat. Obudziliście się...?
  • ~ghazi
    (2019-05-18 15:13)
    Na głupotę żaden system nie pomoże. Jadę przez miasto 50/godz i powinienem mieć zieloną falą. Ale ulica dwupasmowa, wszyscy mnie mijają i stają pod czerwonymi. Zanim wszyscy ruszą to ja też muszę stanąć. I taka powtórka na każdych światłach.
  • ~Nickiewicz
    (2019-05-17 14:34)
    Juz przed 40 laty w Niemczech na niektorych drogach montowano wyswietlacze pokazujace jak szybko jechac zeby trafic na zielone na nastepnym skrzyzowaniu. Znam taki system np. miedzy Erlangen i Norymberga. Ale jest to mozliwe przy niewielkiej ilosci skrzyzowan i przy stosunkowo niewielkim natezeniu ruchu. W centrach miast i w godzinach szczytu kazdy system zawiedzie i mam gdzies wyswietlanie mi przez head up display jak dlugo postoje w korku
  • ~msg
    (2019-07-08 06:27)
    Mi dążenie do zielonej fali kojarzy się z licznikiem, który w pewnym momencie zaczyna pokazywać wartości ponad dopuszczalną prędkość.
  • ~mario J
    (2019-05-17 21:51)
    To co zaczęła robić firma AUDI w USA z przejazdem przez skrzyżowania to u nas w Polsce już było w latach 70-tych XX wieku w Poznaniu.Szkoda że nie pamiętam nazwy tej długiej,prostej i szerokiej ulicy,ale to była blisko wyjazdu w kierunku Warszawy.Tylko że w Poznaniu nazywano "zieloną falą" długi odcinek drogi z kilkoma skrzyżowaniami gdzie przed dojechaniem do skrzyżowania wisiały świetlne tablice z podaną szybkością żeby trafić na zielone światło.Tablice pokazywały czy trochę zwolnić czy przyśpieszyć aby przejechać i nie czekać.Nie jestem elektronikiem ale wiem że taniej zawiesić ileś tablic świetlnych pokazujących jak szybko jechać czy montować w każdym samochodzie "Audi"elektronikę. A co mają robić kierowcy Fordów,Fiatów,Skody,Suzuki i wielu,wielu innych marek?
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.