• ~rita
    (2012-12-04 19:55)
    A dzisiaj na Żeraniu, to nawet taczek nie robią.
  • ~QWERTY
    (2012-12-04 12:43)
    przaśne ****** jeśli ktoś ma do tego jakąś nostalgię to niech zamieszka na Kubie lub w Korei Północnej
  • ~naga prawda
    (2012-12-04 12:44)
    Pierwsze zdanie i już kłamstwo!!!
  • ~Barton
    (2012-12-04 13:26)
    Do ~QWERTY
    Ja tam nostalgii do FIATA 125p nie mam choć sporo kilometrów nim przejechałem. Miałem dobrą na włoskich częściach sztukę. Palił w mieście 10,5 litra, na trasie 8,5. Jego zaletą były stosunkowo niedrogie części i naprawy, które praktycznie można było wykonać w każdej większej wsi. Jeśli zaś chodzi o sceptyków tego auta, poddane było ono różnym modyfikacjom. Kiedy jednak był w kraju kryzys odbijało się to również na tym aucie (wspomnę to modele MR). Należy jednak pamiętać, że 45 lat temu przenosząc się w tamte czasy było to nowoczesne auto. Jeśli ktoś nie umie rozszyfrować nazwy FIAT, to było to auto na włoskiej licencji. Jak wyglądają dzisiejsze auta włoskie produkowane obecnie w Polsce na włoskiej licencji? Są równie kontrowersyjne. Pozdrawiam. :-)
  • ~cvv
    (2012-12-04 15:00)
    buda byla mozei nowoczesna ale silniki byly z tal 50 z modelu fiat 1300
  • ~pol anka
    (2012-12-04 18:56)
    i pomysleć takimi samochodami jeździli komendanci policji, a teraz AUDI S8. Jest postęp zdecydowany
  • ~StJ
    (2012-12-04 21:32)
    Fiat 125p kosztował 180 tyś zł, a średnia płaca wynosiła 1600 zł!! Dla kogo był ten fiat?? Dla działaczy PZPR!! Ale ten kto zarabiał wtedy nawet poniżej 1600 zł mógł nabyć spółdzielcze mieszkanie!! A teraz takiczłowiek nie ma za co kupić sobie trumny!! Koszty POgrzebu wg. telewizyjnych reklam wynoszą 16 tyś zł!! Może zacznijmy nieboszczyków przerabiać na nawozy?? Wtedy nie musimy już ćiułać całe życie na zakup trumny!!
  • ~Auto maniak
    (2012-12-04 16:28)
    Aż łza w oku się kręci http://ss-exports.us
  • ~satyr
    (2012-12-04 13:40)
    Luksusowa legenda motoryzacji z czasów PRL! - to samochód "Warszawa".(Fiat buł póżniej).
    Jeżdziłem "warszawą"- (z przodu siedzenie kanapa- nie dzielona biegami,itd...)- czułem się jak w domu na kanapie-jako kierowca, nie jak dzisiejsze fotele (kręcę się jakbym miał "owsiki") - niewygodne.
    To był "luksus".
    Jednak konstrukcje były "kopiowane" tak jak dzisiaj.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kopiowanie_konstrukcji_(motoryzacja)
  • ~pol anka
    (2012-12-04 22:03)
    Stj to prawda był ten fiat nie dla wszystkich, ja chłop małorolny jestem przekonany, że TALONY, bo talon gwarantował nabycie go w normalnej cenie trafiał do wybranych. A teraz to co zamiast talonów rozdaja królewskie posady, przykłady jest ich aż za wiele. A świadczenia w ramach słowa "do użytku słuzbowego" nie zmieniły się od komuny, nabrały kolorków i zwiększyły objetość.
  • ~Kon DOnek
    (2013-02-15 16:06)
    Dużak to nigdy nie był samochód luksusowy Większym szpanem była Lada (lepszy silnik, lepsze zawieszenie, znacznie mniej zawodna, lepiej rozplanowany bagażnik), no i oczywiscie Polonez. Synonimem luksusu to były Fiaty 132p składane na Żeraniu, a później 131. "Państwowa " cena to było coś około 90 tys. zł i oczywiscie królowało rozdawnicwto talonów "po uważaniu". Dziś kóluje rozdawnictwo rad nadzorczych.
  • ~autor
    (2013-03-22 12:53)
    Jak ktoś coś ma do Fiata 125p z powodu, że był on robiony w PRL-u to ma coś z głową, a nie jak sugeruje, że ci co czuja nostalgię za fiatem coś z glowa maja. To nie ma nic wspólnego z polityką i to nie jest wina też Tuska. To element historii motoryzacji, w Polsce dość istotny element historii, bo wiekszosc ludzi po 40 zapewne we fiacie choć raz jechala. Fiat fiatowi nierowny, moj ojciec przejechal prawie 300 tys km w 12 lat fiatem z roku 83, bez remontu silnika i twierdzi, ze to był dobry samochód i mial szczeście, i nie był awaryjny. Mial natomiast kilka usterrek, które były norma, ręczny, klakson, zacierajaca sie linka sprzegla, wilgoc pod kopółka zapłonu, przez co czeste problemy z zapaleniem w deszczu i mgle. I problem korozji mimo regularnej konserwacji, bardzo powazny problem. Defakto auto nigdy nie padlo w trasie nie liczac zalania silnika woda, lecz po osuszeniu oraz urwania jabluszka od lewarka zmiany biegow. Ze względu na niską jakość wykonania przez zaklady panstwowe fiat rzeczywiscie szybko niszczał, jednak gdy pamiętam uzytkowanie go przez mojego ojca wydawal się niezniszczalny, choć wydawał się autem na chwile przed rozpadnieciem sie. Najwieksza szkoda, że nie kupilismy licencji na calość fiata 125, a nie na karoserie + przestarzale technologie. Mielibylmy nie legende fiata, ale legende rakiete super fiata.

Może zainteresować Cię też: