Reklama

Zaczniemy od prostszej kwestii, czyli od skrzyżowania z tzw. łamanym pierwszeństwem. Uwaga: to jedynie nazwa umowna i nie znajdziecie jej w żadnym miejscu w przepisach. Używamy jej jednak z tego względu, iż jest dość powszechnie stosowana i raczej zrozumiała. A zatem – o dojechaniu do skrzyżowania, o którym w tym miejscu będzie mowa, informuje nas znak z rodziny T-6 (np. T-6a, T6-b, T-6c lub T-6d; widoczny na zdjęciu poniżej).

Dodatkowo, jeśli dojeżdżamy od strony gdzie akurat pierwszeństwa nie mamy (czyli poruszamy się drogą podporządkowaną), naszym oczom ukaże się tablica A-7 ("ustąp pierwszeństwa"). Z kolei jeśli to my mamy przed skrzyżowaniem pierwszeństwo, to zobaczymy znak D-1 ("droga uprzywilejowana"). Ważne: jeśli na danym skrzyżowaniu funkcjonuje też sygnalizacja świetlna, to ona decyduje o tym, który kierunek jazdy jedzie, a który stoi i czeka.

Reklama

Jak używać kierunkowskazów? Pierwszeństwo łamane

Warto też zaznaczyć, że tabliczki z grupy T-6 mogą przedstawiać różne kształty i geometrię skrzyżowań – od tych najbardziej oczywistych, gdzie drogi przecinają się pod kątem zbliżonym do prostego, do tych budzących więcej wątpliwości, gdzie droga główna podąża łukiem, a podporządkowana odchodzi w prawą lub lewą stronę.

Tzw. pierwszeństwo łamane plus tabliczka T-6. Tu jadąc na wprost nie włączamy kierunkowskazu, natomiast skręcając w prawo - jak najbardziej. Gdybyśmy natomiast jechali z naprzeciwka drogą główną i mieli zamiar skręcić w lewo ("podążyć za pierwszeństwem"), to też tylko z migaczem / dziennik.pl / Piotr Wróbel

A jak jest z używaniem kierunkowskazów? Otóż jeśli chodzi o ogólną zasadę obowiązującą na takim skrzyżowaniu, to – jak wynika z przepisów – podczas zmiany kierunku jazdy należy ten zamiar zasygnalizować. Nawet jeśli podążamy za pierwszeństwem przejazdu, które na danym skrzyżowaniu "zmienia kierunek". Tylko tyle i aż tyle.

Pierwszeństwo łamane a kierunkowskaz: jak uniknąć błędów?

A teraz kilka przykładów i wątpliwości. Po pierwsze: czy kiedy jadę na wprost, a pierwszeństwo "podąża" w lewo lub w prawo, to mam używać migacza? Nie. Ponieważ nie ma w tym wypadku mowy o zmianie kierunku. Poza tym włączanie któregoś z migaczy po to, by jechać na wprost, zwyczajnie mija się z celem. Po drugie: co w sytuacji, gdy jadę po łuku, a droga podporządkowana dochodzi do tej "mojej" z którejś strony?

Tzw. pierwszeństwo łamane plus tabliczka T-6 / dziennik.pl / Piotr Wróbel

Owszem, to akurat sytuacja dużo mniej oczywista i mniej intuicyjna (choćby z tego względu, iż pokonywanie zakrętu nie jest tożsame ze zmianą kierunku jazdy!), to jednak – mimo wszystko – jeśli na owym łuku mamy do czynienia ze skrzyżowaniem – czyli widoczna jest tabliczka T-6, a droga dochodząca do głównej nie jest np. drogą osiedlową – to kierunkowskaz też w teorii powinno się włączyć. Choć przeważnie mało kto tak postępuje.

Oznakowanie poziome i pierwszeństwo łamane. Włączyć kierunkowskaz czy nie?

Po trzecie, wątpliwości budzi też niekiedy oznakowanie poziome. Bo jeśli np. na danym skrzyżowaniu jedziemy na wprost i dodatkowo przetniemy linię przerywaną oddzielającą pasy ruchu na drodze uprzywilejowanej, to... w teorii "kierunek" włączyć powinniśmy. Dlaczego? Bo – według niektórych interpretacji – zmieniamy/przecinamy pas ruchu.

Ale to dość specyficzna sytuacja, która nie powinna zaciemniać oczywistego obrazu sytuacji. Reasumując: używanie kierunkowskazów na skrzyżowaniach z tzw. łamanym pierwszeństwem powinno odbywać się tak samo, jak i w każdej innej sytuacji, gdy mamy do czynienia ze zmianą kierunku jazdy. Lub jej brakiem. Za to kwestią pierwszeństwa na tego typu skrzyżowaniach zajmiemy się w osobnym materiale – tym razem pozostaniemy jedynie przy sprawie kierunkowskazów.

Reklama

Jak używać kierunkowskazów na rondzie? Lewy kierunkowskaz na rondzie jest zakazany czy dozwolony?

Drugi gorący temat to rondo: czy i kiedy należy włączaćprawy migacz, a czy przypadkiem dozwolone lub nawet wskazane jest używanie lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo? Te niezwykle palące kwestie wyjaśnimy na kilku prostych przykładach. Ale na początek przypomnimy jedynie, że w kodeksie nie występuje takiej pojęcie jak "rondo" – to nazwa potoczna. A oficjalna brzmi "skrzyżowanie o ruchu okrężnym" (znak C-12), na którym zazwyczaj ruch organizuje się tak, że pierwszeństwo mają pojazdy już się na nim znajdujące. I dlatego znakowi C-12 przeważnie towarzyszy też A-7 (ustąp pierwszeństwa). Gdy go nie ma, w pierwszej kolejności jadą auta wjeżdżające na rondo.

Rondo, czyli skrzyżowanie z ruchem okrężnym / dziennik.pl / Piotr Wróbel

W tym miejscu też inne ważne zastrzeżenie: otóż na rondzie – z technicznego punktu widzenia – nie ma mowy o czymś takim, jak skręt w lewo. Rondo należy traktować jako odcinek drogi, z którego zawsze skręcamy tylko i wyłącznie w prawo. Niezależnie od tego, którym zjazdem akurat będziemy ruch okrężny opuszczać.

Rondo z jednym pasem ruchu a kierunkowskazy

Przykład numer jeden to rondo obejmujące wyłącznie jeden pas ruchu. W takim wypadku sprawa naprawdę jest oczywista: prawy kierunkowskaz włączamy po minięciu ostatniego zjazdu, przed którym zamierzamy zjechać z ronda. I wyłączamy go od razu po opuszczeniu skrzyżowania z ruchem okrężnym. Jeżeli zaś – potocznie mówiąc – na rondzie skręcamy w prawo (czyli, mówiąc dokładniej – opuszczamy je pierwszym zjazdem), to możemy prawy migacz włączyć jeszcze przed wjechaniem na rondo.

A co z lewym kierunkowskazem? Ogólnie rzecz biorąc, na takim rondzie nie trzeba go używać, ale... można. W taryfikatorze nie grożą nam za to ani grzywna, ani nawet punkty. Część osób uważa natomiast sygnalizowanie lewym migaczem za pozbawione sensu, ale są i tacy, którzy robią to, gdy na rondzie mają zamiar jechać w lewo lub zawracać. Istnieje teoria, że takie działanie upłynnia ruch, bo zawczasu sygnalizuje nasze zamiary innym kierowcom. Być może. Ogólnie wniosek jest jednak taki: mandat i punkty dostaniemy za niewłączenie w odpowiednim momencie prawego migacza, nie zostaniemy natomiast ukarani ani za włączenie lewego, ani za jego brak.

Rondo z jednym pasem ruchu / dziennik.pl / Piotr Wróbel

Warto się w tym wypadku powołać choćby na wyrok NSA, który musiał interweniować w sprawie kandydata na prawo jazdy – ten oblał egzamin ze względu na niewłączenie lewego kierunkowskazu podczas wjeżdżania na rondo. Egzaminowany zaskarżył decyzję egzaminatora, sprawa ciągnęła się przez co najmniej kilka lat, aż w końcu zakończyła się właśnie w Najwyższym Sądzie Administracyjnym. W tej instancji uznano, że kandydat na kierowcę nie miał obowiązku włączania lewego "kierunku" przed wjazdem na rondo i dziś powinniśmy ten wyrok traktować wiążąco podczas rozstrzygania sporu dotyczącego (nie)używania lewego kierunkowskazu w takich sytuacjach.

Rondo z dwoma pasami ruchu: co z kierunkowskazem?

Przykład numer dwa: rondo z co najmniej dwoma wyznaczonymi pasami ruchu, ale bez sygnalizacji świetlnej. W takim wypadku zasada co do używania prawego kierunkowskazu jest taka sama jak opisano wyżej, natomiast może się zdarzyć sytuacja, w której będziemy chcieli lub musieli w trakcie pokonywania ronda zmienić pas ruchu – jeśli będziemy poruszać z pasa zewnętrznego na wewnętrzny, to lewy "kierunek" włączamy jak przy każdej innej zmianie pasa.

Jak poprawnie używać kierunkowskazów? / dziennik.pl / Piotr Wróbel

Tak samo w sytuacji, gdy od wewnątrz poruszamy do zewnątrz ronda – wtedy zmianę pasa ruchu sygnalizujemy prawym migaczem i przepuszczamy pojazdy znajdujące się na prawym pasie/z prawej strony. Ważne: zawsze stosujemy się do oznakowania poziomego i nie zmieniamy pasa wtedy, kiedy nie jest to dozwolone.

Rondo z sygnalizacją świetlną: jak się zachować

Przykład trzeci: rondo z wyznaczonymi pasami ruchu do jazdy w konkretnym kierunku plus oznakowanie poziome i sygnalizacja świetlna. W takim wypadku mamy już w zasadzie do czynienia ze... zwykłym skrzyżowaniem, a więc takim, na którym obowiązują standardowe zasady co do używania kierunkowskazów. To wszystko jednak tylko pod warunkiem, że sygnalizacja świetlna działa – jeśli nie, patrz przykład numer dwa.

Rondo z sygnalizacją świetlną / dziennik.pl / Piotr Wróbel