Volkswagen ID.3 zaskoczy kosztem utrzymania. Serwis będzie rekordowo tańszy

| Aktualizacja:

Volkswagen ID.3 to pierwszy elektryczny samochód niemieckiej marki skonstruowany na nowej platformie MEB przeznaczonej specjalnie do aut zasilanych prądem. Czy ten model sprawi, że elektryczna mobilność stanie się dostępna dla milionów, nie tylko milionerów? Okazuje się, że pula aut, która pierwotnie była przewidziana na polski rynek została już wyczerpana...

wróć do artykułu
  • ~lex
    (2019-08-08 09:26)
    zasięg 500 km? a ile w czasie mrozu, 100? a ile po 3 latach eksploatacji, 50 km? kto ma czas jadąc np. do Chorwacji czekać w kolejce w Austrii aby załadować prąd, a potem jeszcze godzinkę lub dwie ładowania - auta elektryczne mają sens w mieście jako drugi samochód w rodzinie ale wtedy takie auto nie może kosztować 150 tys. jak aktualnie Nissan leaf a maksymalnie 30.000 zł czyli tyle ile kosztuje aktualnie wyprodukowanie takiego melexa, nie wiem dlaczego leaf kosztuje 5 razy więcej niż koszt jego produkcji, ktoś jest za bardzo pazerny
  • ~Dr On
    (2019-08-12 09:14)
    Szanowny Panie Redaktorze, chciałbym delikatnie zaznaczyć, że natężenie prądu elektrycznego mierzy sie w Amperach, a kW jest jednostką mocy a nie natężenia prądu.
  • ~Nickiewicz
    (2019-08-06 19:30)
    Ciekawe ile kosztuje komplet baterii? Bo w smartfonie trzymaja 3-4 lata, czyli w samochodzie trzeba chyba tez po 3-4 latach wymienic?
  • ~MateusZ
    (2019-08-13 10:42)
    Piękna laurka dla VW panie redaktorze. Tylko z sensacyjnego tytułu w tekście zostało jedno zdanie o kosztach serwisowych. Reszta to pean nad superowoscia VW. I gratuluję wyrozumiałości dla marki, która wmawia, że 330 kilometrów to dla auta długodystansowość. Zwłaszcza w porównaniu z jakimkolwiek dieslem. Plus to zamiłowanie polskich mediów do wmawiania nam historyjki wymyślonej przez niemieckich marketingowców - 30-minutowa przerwa na kawę na stacji benzynowej. To chyba w Niemczech takie rzeczy.
  • ~Zaczadzialy
    (2019-08-06 19:31)
    Elektryki sa bez sensu i tylo TDI moze ocalic swiat!
  • ~Calder
    (2019-08-07 10:15)
    Dlaczego nie przewidują możliwości wymiany na stacji akumulatora na naładowany, co pozwoliłoby na natychmiastową kontynuację podróży ?
  • ~kierowca
    (2019-08-13 07:40)
    Uważam że producenci samochodów powinni zająć się szukaniem rozwiązania w silnikach z alternatywnymi paliwami typu wodór itp. Ładując elektryczne auto emisja CO2 i tak się nie zmniejszy, przecież skądś tą energię trzeba wziąć a w Polsce większość elektrowni to elektrownie węglowe więc gdzie tu ograniczenie zanieczyszczenia.
  • ~Co nam jeszcze poopowiada ?
    (2019-08-06 13:18)
    Proszę jak się Niemcy słuchają Matołuszka tyle typów i wersji elektryka . To taki polski Nikola Tesla .
  • ~prezes
    (2019-08-10 18:55)
    to jeszcze nie Garbus ani Golf ani Fiat 126p-te elektryki sa za drogie,dopiero male auta na prad za ok.40 tys to bedzie masowa sprawa-do tego dluga droga ale kiedys tak bedzie,tak jak bylo z komorkami.Musza w produkcje wejsc Chiny-wtedy bedzie tanio.
  • ~Automaniak
    (2019-08-14 23:20)
    Ludziska, co się martwicie. Nowe samochody kupowane przez polaków mają średnio niemal 12 lat. Wniosek jest taki. Na razie spokojnie, dopiero po 2030 roku będziemy mieli powody do zmartwienia i bóle głowy w związku z zakupem akumulatorów.
  • ~Do autora
    (2019-08-14 23:13)
    "Prąd stały 125 kW" - co to takiego ???
  • ~x300
    (2019-08-08 09:26)
    do dzisiaj wieśwagen jeździ po naszych drogach
  • ~asdf
    (2019-08-06 13:19)
    Zaczadziali miłośnicy TDI za chwile zaczną sypać komentarzami o tym że elektryki są bez sensu i tylko TDI może ocalić świat...
  • ~suwerenny
    (2019-08-13 17:59)
    To się zmieni. Przed wprowadzeniem zderzaków z plastiku też obiecywano ich "bezcenność". Jak jest każdy widzi. Chciwość ludzka nie zna granic - chciwość koncernów ma je za nic !
  • ~Estera
    (2019-08-18 07:45)
    Polacy wyprodukują 2 000 000 elektryków. Spokojnie. Tylko wybudują fabryki.

Może zainteresować Cię też: