Iskra-1 to policyjny sprzęt przeklinany nie tylko przez kierowców. Pomiary wykonywane tym urządzeniem mogą okazać się bardzo nieprecyzyjne. Przykładem niech będzie sytuacja, kiedy drogą porusza się wiele aut – wtedy może dojść do zawyżenia prędkości nawet o 40 km/h. Jeśli funkcjonariusz drogówki namierzy kierowcę w ten sposób w terenie zabudowanym, wówczas spotkanie zakończy się odebraniem prawa jazdy. Wystarczy przecież jechać 61 km/h, by Iskra-1 pokazała na wyświetlaczu przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 50 km/h.

Tematem Iskry w rękach polskiej policji zainteresował się poseł Zbigniew Ajchler (Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska).

– Kierowcy kwestionują prawdziwość pomiarów tego miernika i coraz więcej z nich udowadnia swoją rację w sądzie, a orzecznictwo sądowe i ekspertyzy potwierdzają jednoznacznie konieczność wycofania tego urządzenia z użytkowania – zauważa parlamentarzysta i przypomina, że potrzebę wycofania tego sprzętu z zgłaszali sami policjanci.

– Zgłaszając swój oficjalny protest do komendanta głównego policji, mundurowi dają wyraźny znak, iż nie chcą pracować na wadliwym sprzęcie. Nasze władze przyglądają się sprawie, nie reagując w żaden sposób. Jest to nieuczciwe wobec ludzi i krzywdzące dla dziesiątek i setek kierowców z różnych kategorii – podkreśla Ajchler. – Wykorzystywanie urządzeń pomiarowych typu Iska-1 oraz podobnych jest kpiną z polskich kierowców i jawnym ich oszukiwaniem – grzmi poseł i domaga się ich wycofania bez dalszej zwłoki .

Polityk przypomina, że na przestrzeni ostatnich lat wykonanych zostało wiele testów i doświadczeń, które jednoznacznie wskazują na wadliwość funkcjonowania tego urządzenia.

– Zgodnie z instrukcją obsługi Iskra-1 nie powinna być użytkowana, gdy wilgotność powietrza przekracza 90 proc., a to jesienią, zwłaszcza w nocy i nad ranem, zdarza się bardzo często – wskazuje i dalej podpierając się instrukcją zaznacza, że pomiarów nie można dokonywać na łuku drogi albo jeśli kąt pomiędzy policjantem a torem jazdy samochodu przekracza 10 stopni. Zalecenia dotyczą również pomiarów dokonywanych w pobliżu linii wysokiego napięcia.

Te warunki są ignorowane przez policjantów, jednakże z uwagi na polecenia swoich przełożonych stosują tego typu urządzenia. Iskra-1 jest nierzetelnym urządzeniem, przez które ludzie tracą prawo jazdy, możliwość zarabiania, przemieszczania się, a nawet pracę – twierdzi poseł, który w swojej interpelacji do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji domaga się wyjaśnienia, dlaczego radary Iskra-1 (oraz podobne) są ciągle wykorzystywane przez policję. Chce też wiedzieć, kiedy te urządzenia znikną z polskich dróg.

Pyta również MSWiA o negatywny wpływ tego sprzętu na wizerunek policjantów oraz instytucji państwa. – Czy w ocenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji karanie mandatem osób poddanych kontroli miernikiem typu Iska-1 jest zgodne z prawem, skoro nawet sąd wykazał, że jest to działanie niezgodne z prawem – skwitował Zbigniew Ajchler.

Co na to szefowa MSWiA Elżbieta Witek? Na razie cisza. W myśl regulaminu Sejmu odpowiedzi na interpelację musi udzielić pisemnie i nie później niż w terminie 21 dni od daty otrzymania zapytania od parlamentarzysty. A my trzymamy rękę na pulsie.