Złomnik dla dziennik.pl: Aby nie dać się nabrać handlarzowi, wystarczy od niego nie kupować...

| Aktualizacja:

Złomnik to pomnik prawdziwej motoryzacji. Jedyna taka strona w Polsce. Jej autor jest ekspertem od samochodów używanych - słynie z ciętych ripost, wyłapywania absurdów i pisania pod prąd. Teraz dał się namówić na rozmowę m.in. o akcyzowych planach rządu. Wyjaśnia też, kim jest grzyb i dlaczego Suzuki Carry generacji ST90V uważa za istotny model w historii motoryzacji. 

wróć do artykułu
  • ~Nieszczęśliwy posiadacz b5
    (2016-12-19 04:19)
    przeczytałem tylko do momentu z passatem. I o jego mitycznej "niezawodności"... Czyli co tam się miało nie psuć? Co było niby pancerne? Wielowahacze, tak? 20 zaworów? I masa innych "pancernych" części? Nawet nie chce mi się pisać, dlaczego miłośnik gratów pisze głupoty.
  • ~kowalewska
    (2016-12-02 15:08)
    No cóż, mądry facet, ale co z tego????!!!!
  • ~Xyzed
    (2016-12-02 01:36)
    Odpowiadam cwelowi -praprapra. Jeśli chodzi o reklamę kia to dobrze trafiłeś, bo miałem kia. Odpowiem słynnym powiedzeniem - kupił idiota auto. Co do polskiej moto masz dużo racji, alem wolem fiata od kijanki, bo części nawet z serwisu w Polsce nie ma. W serwisach policja czeka tygodniami na. naprawy gwarancyjne. Uj ci w upe reklamiarzu żab
  • ~clex
    (2016-11-29 19:02)
    Złomek ,znawca co tak się zna że co rok zmienia auto, albo częściej? jak tak lubi graty do dlaczego nie jeździ nimi po 10 lat. Ja tam miłośnikiem nie jestem, ale nie pamiętam abym miał auto krócej niż 5 lat, a żadne nie było nowe.
  • ~optymista
    (2016-11-29 11:05)
    KIA to niezawodny samochod ? - komus siecos pomylilo
  • ~byzrg
    (2016-11-29 09:48)
    Kiedyś samochody były porządne, bo były po pierwsze proste, a po drugie produkowane z troską o jakość. Teraz troska o jakość też jest, a jak, tylko że polega ona na dbaniu żeby jakość nie była zbyt wysoka i żeby się zepsuło wtedy, kiedy powinno się zepsuć. Poza tym dawniej samochód był urządzeniem mechanicznym i każdy przyzwoity mechanik mógł naprawić każde auto, jeżeli tylko miał odpowiednie części (a czasem nawet jeżeli ich nie miał). Teraz części są montowane w fabryczne podzespoły i moduły, do tego naszpikowane elektroniką. Ciężko dostać zamienniki, a za oryginalne producenci wołają jakieś absurdalne kwoty. Tylko czekać aż w koła będą wmontowane procesory i mechanizmy, które po określonym przebiegu zmienią ich kształt na kwadratowe - w trosce o bezpieczeństwo klienta i ekologię. Oczywiście trzeba będzie kupić nowe, oryginalne w serwisie, bo samochód nie rozpozna zamienników i nie ruszy...
  • ~jkrzyz
    (2016-11-29 09:25)
    Nic dodać, dziękuję za dobry tekst.
  • ~Polak Pra-pra-dzia-dek
    (2016-11-29 05:07)
    Skoro już dotykamy śmierdzącego tematu "polskiej motoryzacji" - to powiem tylko, że "polacy" to chore na megalomanię bez czelne ciu le z domu Ma to łek i zarazem bezsilne dziady z dziada pradziada! Chcecie dowodu? Oto on: === "Kia" to była 50 lat temu nikomu nieznana lokalna fabryka rowerów - taki koreański "Romet". A dzisiaj jest to rozpoznawalna na całym świecie marka! - Firma, która co roku produkuje i sprzedaje 1,3 miliona doskonałych, niezawodnych, trwałych i bardzo ekonomicznych samochodów w kilku modelach! == == A "polskie" bezsilne dziady co pewien czas produkują w jednym egzemplarzu jakąś Syrenę - model "Husaria Kawalkada Falanga Tupot Czempion Zgrzyt 5P" i czynią wokół tej hucpy wiele medialnej wrzawy i zamieszania. A tak naprawdę jest to zwyczajowa "polska" cała para w gwizdek i kolejny z niezliczonych przykładów na bezsensowne marnotrawstwo indywidualnych inicjatyw zdolnych jednostek przez ślepy i nieświadomy celu swego istnienia mot łoch! Kłóćcie się dalej o przysłowiowy psi h.j! PS.: Szerokiej autostrady ku świetlanej przyszłości! +++++++++++++++ Dodam, że likwidacja wszystkich de facto "polskich" fabryk, w których były produkowane "polskie" samochody, zajęła Polakom dwa razy mniej czasu, niż Koreańczykom zbudowanie przemysłu samochodowego z prawdziwego zdarzenia!
  • ~ynoT
    (2016-11-29 00:22)
    >>hge: nie bój żaby. Jest cała masa ludków którzy nowe auta będą kupować i te auta zasilą kiedyś rynek wtórny. Problemem jest "jednorazówkowość" współcześnie produkowanych pojazdów i to jest właśnie jeden z tematów który porusza Złomnik. Za pare lat może się okazać, że rynek aut używanych stanie się bardzo wąski - po prostu 8-10 letnie, skomplikowane i napakowane elektroniką auta będą nieopłacalne w dalszej eksploatacji, więc na zachodzie będą przeznaczane do rozbiórki, a w Polsce... U nas Cytryn z Gumiakiem będą wymontowywać z passata B17 silniki 0,6 quadturbo przegrzane i zatarte po przebiegu 150.000 km i montować nieśmiertelne 1.6D z golfa dwójki. Może nie będzie to jechać jak oryginał, ale pod blokiem sąsiad nie zauważy różnicy... ;)
  • ~hge
    (2016-11-28 22:43)
    Rozwalił mnie tekst, że należy kupować auta tylko używane. Ciekawe, jak wszyscy będą kupować auta używane, to nowych nie będzie trzeba produkować. Hehehe
  • ~mck
    (2016-11-28 18:34)
    Bardzo lubię czytać złomnika- często ma bardzo ciekawe, inteligentne komentarze o tematyce motoryzacyjnej, okraszone bardzo ciekawym poczuciem humoru.
  • ~pqrq
    (2016-11-28 15:09)
    Aby nie dać się nabrać przez handlarza, wystarczy u niego nie kupować. pozamiatane

Może zainteresować Cię też: