W aferę Volkswagena jest zamieszana polska fabryka

| Aktualizacja:

Okazuje się, że przynajmniej od 2011 roku polska fabryka brała udział w procederze fałszowania danych dotyczących spalania przez silniki Volkswagena.

wróć do artykułu
  • ~gostom
    (2015-09-24 18:43)
    przepraszam===> rozwój
  • ~observer
    (2015-09-27 12:15)
    A co z Siemensem i zagonami metra?
    Czy to nie następna afera?
    Czy zamiast w Germany zabrać się za porządną robotę, to produkują ersatze w obozach pracy?
    Co znaczą napisy na towarach Gremany Qulity i Germany Design?
    Czy teraz nie zastanawiać się jak kupować towar firmowany przez niemiecką firmę?
  • ~masuo_1
    (2015-09-25 09:31)
    Chciałbym zauważyć, że to nie jest <niewłaściwe oprogramowanie> tylko specjalny wyrafinowany software który oszukiwał kontrole. To trzeba wyraźnie podkreślać! Volkswagen jak wiele niemieckich koncernów wcześniej i obecnie kierując się chęcią zysku za nic ma użytkowników samochodów i pozostałych ludzi i powinien ponieść konsekwencje. Co do polskiego oddziału to produkcja silnika nie wiąże się z instalacją oprogramowania myślę sobie. Na przykładzie jak Azoty Puławy produkują nawóz to nie ponoszą odpowiedzialności za bombę, którą skonstruuje jakiś terrorysta na bazie ich produktu.
  • ~Benedykt
    (2015-10-03 16:35)
    System pomiarowy pomijał stany nieustalone, przy których emisja we wszystkich silnikach spalinowych(!) jest radykalnie wyższa niż normy.
  • ~Nicki FX
    (2015-09-24 15:58)
    Widze, ze sporo osob nie orientuje sie na czym polegalo falszerstwo, wiec informuje:
    Samochod znajdowal sie nanstanowisku testowym, oprogramowanie samochodu wylapywalo ten fakt i do spalanej mieszanki dodawany zostal plyn wylapujacy i wiazacy zwiazki azotu, sensory stanowiska badawczego stwierdzaly norme.
  • ~Janusz
    (2015-09-30 22:30)
    Polacy produkowali silniki a nie oprogramowanie fałszujące jego osiągi.Czy to tak trudno zrozumieć.
  • ~Zdzicho
    (2015-09-25 13:01)
    Problem jest nie z silnikami czy komputerami , ale z programem wprowadzonym do komputera .Jezeli ja kogos kopne , to nie moja noga jest winna , ale ja osobiscie / oprogramowanie mojego mozgu /
  • ~analityk
    (2015-09-28 16:56)
    No i zobaczcie rodacy, jak to sprytnie niemiecka gazeta wydawana w języku polskim dla tubylców wykombinowała. Sofiści greccy lepiej by tego nie zrobili. W Polsce hiper super uczciwi, szlachetni, świetni niemieccy fachowcy założyli fabrykę samochodów, żeby dać chleb nędzarzom, a ci tak się odwdzięczyli, że pofałszowali, co się dało i teraz dobroczyńcy świecą oczami na cały świat. Polskie obozy koncentracyjne już są, zaraz się okaże, że cyklon B też nasz, Mengele był Polakiem tylko się podszył pod Niemca.