Jeśli fotoradar ustawiony przy polskiej drodze zarejestruje przekroczenie prędkości, zaoczny mandat otrzymuje właściciel pojazdu. Może go przyjąć, uznając tym samym swoją winę, lub wskazać osobę, która w danym momencie kierowała samochodem. Podobny system karania funkcjonuje w Austrii, Hiszpanii, Belgii, Bułgarii oraz na Węgrzech. Policjantom z tych krajów nie trudno namierzyć właścicieli aut, choćby byli obcokrajowcami. Jeśli zatem zostaniesz sfotografowany na hiszpańskiej autostradzie, po powrocie do kraju mandat może już czekać w twojej skrzynce pocztowej. Wtedy masz do wyboru: opłacić go lub podać policji dane kierującego pojazd. Nie należy unikać odpowiedzialności – przy kolejnej kontroli policji lub służb granicznych w danym kraju będziesz musiał bowiem opłacić mandat powiększony o stosowne odsetki.

>>>Zobacz mapę fotoradarów

W Niemczech, Francji i Włoszech mandat za przekroczenie prędkości musi trafić do kierującego. Namierzenie go jest często bardzo trudne, więc wiele spraw – zwłaszcza wobec osób z zagranicy – jest umarzanych. Zbyt szybka jazda w tych krajach jednak nie popłaca! Na drogach jest tam bowiem wiele policyjnych patroli mobilnych, które ujawniając przekroczenie prędkości, karzą surowymi mandatami.

>>>Zobacz, gdzie poluje fotoradar

Często trzeba uregulować je natychmiast! We Francji funkcjonariusze przyjmują wpłaty do 375 euro, w Niemczech do 35 euro, a we Włoszech jedną czwartą kwoty przewidzianej za popełnione wykroczenie. Policja w niektórych regionach wyposażona jest w terminale do płatności elektronicznych, czasami podwozi kierowcę do najbliższego bankomatu. W Niemczech i Austrii kierowca może zostać poproszony o zastaw; może być nim laptop czy biżuteria, a czasem nawet samochód. Zastaw odzyskuje się dopiero po opłaceniu mandatu. Bardziej surowe prawo obowiązuje w Szwajcarii. Tu za złamanie przepisów można nawet trafić do aresztu; wolność odzyskuje się dopiero, gdy ktoś z rodziny dokona płatności za przyznany mandat.


Prócz kar finansowych w większości państw – podobnie jak w Polsce – obowiązuje system punktów karnych. We Francji za przekroczenie dozwolonej prędkości otrzymuje się od 1 do 6 punktów, zależnie od tego, czy do wykroczenie doszło w terenie zabudowanym, czy niezabudowanym oraz jak szybko kierowca jechał. Punkty się sumują, a przekroczenie dozwolonej liczby oznacza odebranie prawa jazdy nawet na 3 lata. We Włoszech do mandatu za nadmierną prędkość dolicza się od 2 do 10 punktów, a po uzbieraniu 20 kierowca traci prawo kierowania pojazdami na okres od pół roku do dwóch lat. Systemy punktowe nie są zintegrowane, co znaczy, że punkty zdobyte za granicą nie dodają się do polskiego rachunku.

W niektórych krajach fotoradary ujawniają też inne wykroczenia niż jazda z nadmierną prędkością. Na Litwie radary czuwają też nad tym, by samochody osobowe nie korzystały z pasów dla autobusów, w Czechach i Austrii zaś fotografują kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle. Jadąc przez Niemcy należy pamiętać, że kierowca powinien zachować odstęp od poprzedniego samochodu nie mniejszy niż połowa prędkości swojego auta. Kiedy więc po autostradzie jedzie 120 km/h, wymagany dystans wynosi 60 metrów. Niemieckie fotoradary kontrolują również tę odległość. Natomiast na Węgrzech można zostać sfotografowanym podczas złamania zakazów wjazdu, zawracania na autostradzie czy poruszania się przez przejazd kolejowy.

Prędkość po francusku
Właściwie zaplanowany system fotoradarów skutecznie walczy z piratami drogowymi. We Francji Na drogach Francji działa ponad 1500 stałych i przenośnych fotoradarów, które ujawniają przekroczenie dozwolonej prędkości, ale również przejazd na czerwonym świetle, jazdę bez zapiętych pasów czy niezachowanie bezpiecznego odstępu między pojazdami. Mandat za wykroczenie trafia do właściciela samochodu w ciągu 48 godzin od zarejestrowania zdarzenia. W latach 2001-2006 liczba kierowców, którzy zostali ukarani w ten sposób wzrosła dwukrotnie. Pięciokrotnie natomiast wzrosła liczba zatrzymanych praw jazdy: kierowcy, którzy utracili prawo jazdy po wyczerpaniu limitu 12 punktów karnych w 2006 roku stanowili 0,19 proc., podczas gdy w 2001 r. było ich ledwie 0,04 proc. 


Konsekwentne ściganie piratów drogowych i zaostrzenie kar za szybką jazdę, spowodowało w ciągu sześciu lat spadek średniej prędkości ruchu na francuskich drogach o 8 km/h. Liczba znacznych przekroczeń prędkości (o 30 km/h i więcej) spadła zaś o 80 proc. Krajowe Międzyresortowe Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (ONISR) szacuje, że system fotoradarów we Francji zapobiega śmierci aż 2550 osób rocznie.

Jak działa fotoradar?
Fotoradar emituje fale, które odbijają się od jadącego pojazdu. Na tej podstawie urządzenie jest w stanie zmierzyć, o ile metrów obiekt przesunął się w danym czasie, co następnie przelicza na jednostkę uniwersalną pomiaru prędkości samochodów, czyli kilometry na godzinę. Jeśli auto przekroczy prędkość dozwoloną w danym miejscu, fotoradar automatycznie rejestruje jego obraz w technice cyfrowej. W sposób ciągły urządzenie może wykonać 20 tys. fotografii. Zdjęcia z zachowaniem ostrości, w tym pokazujące twarz kierującego, wykonywane są nawet w trudnych warunkach atmosferycznych oraz w nocy. Na podstawie takiej dokumentacji policja karze kierowców za zbyt szybką jazdą, ale nierzadko również za brak zapiętych pasów bezpieczeństwa czy rozmowę przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego.

Sankcje za przekroczenie prędkości

- do 10 km/h - do 50 zł i 1 punkt karny
- od 11 do 20 km/h - od 50 do 100 zł i 2 punkty karne
- od 21 do 30 km/h - od 100 do 200 zł i 4 punkty karne
- od 31 do 40 km/h - od 200 do 300 zł i 6 punktów karnych
- od 41 do 50 km/h - od 300 do 400 zł i 8 punktów karnych
- ponad 50 km/h - od 400 do 500 zł i 10 punktów karnych

Punkty karne to poza mandatem dodatkowa sankcja dla osób popełniających wykroczenie w ruchu drogowym. Odebranie prawa jazdy i konieczność ponownego zdawania egzaminu oraz odbycia badań psychologicznych następuje po zebraniu ponad 20 punktów karnych przez kierowców, którzy posiadają prawo jazdy krócej niż jeden rok, oraz ponad 24 punktów przez pozostałych.