• ~wizja
    (2014-05-25 08:46)
    Telewizja Polska podpisała z rządową rozgłośnią „Deutsche Welle” nową umowę w sprawie „zintensyfikowania współpracy”. Zapisy z dokumentu tylko na pozór brzmią neutralnie; jeśli się w nie wczytać i umieścić w kontekście podległości politycznej obecnej władzy wobec Berlina, wyłoni się z dokumentu bardzo ponura przyszłość polskich interesów.

    Krótko o „Deutsche Welle”. Ta powstała w 1953 r. rozgłośnia radiowo-telewizyjna jest niedochodowym przedsięwzięciem niemieckiego rządu. Władza niemiecka trzyma nad „DW” nadzór prawny i finansowy. Jest da facto jednym z ogniw ministerstwa spraw zagranicznych RFN; pełni rolę propagandową i lobbystyczną niemieckich interesów. Wiadomości, które są podawane w wielu językach, w tym po polsku, to biuletyn informacyjny niemieckiego rządu. I teraz „niemiecka fala” weszła w ściślejszą współpracę (dotąd współdziałała w kilku małych obszarach z TVP Info) z TVP. Na czym ma polegać ta współpraca? Chodzi m.in. o

    wymianę materiałów informacyjnych przy realizacji programu bieżącego, również w kontekście aktualnego kryzysu politycznego na Ukrainie

    — czytamy w artykule na stronie internetowej „DW”.

    Tak więc mamy otwartym tekstem zapowiedź tego, że niemiecki rząd chce suflować Polakom poprzez współpracę z TVP swoją wizję rozwiązania „kryzysu na Ukrainie”.

    Jak wiadomo polskiej racji stanu jest zupełnie nie po drodze z prorosyjskością elity politycznej Niemiec, więc tamtejszy MSZ przy pomocy „DW” będzie próbował przebudowywać poglądy Polaków, „na obraz i podobieństwo” Niemców - prawie połowa z nich trzyma stronę Putina.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Większość Niemców nie chce stanąć w konflikcie z Rosją po stronie Zachodu. Stara miłość nie rdzewieje…?

    Teraz niemieckie MSZ, poprzez „DW”, wykorzysta do swoich interesów politycznych medium, które jest na szczycie pod względem oglądalności w Rzeczypospolitej – TVP. O prywatne, zaprzyjaźnione stacje telewizyjne, nasi zachodni sąsiedzi nie muszą się martwić; Tam całą dobę widać niemieckie wpływy.

    Dalej w tekście na stronie „DW” czytamy optymistyczną wypowiedź prezesa TVP Juliusza Brauna. Powiedział on, że:

    wiąże z umową nadzieję, iż dzięki kooperacji z Deutsche Welle, która adresuje swój program do widzów na całym świecie, również szeroka tematyka polska dotrze do odbiorców za granicą. Ta współpraca zapewni nam jednocześnie kompetentne prezentowanie tematyki niemieckiej w Polsce.

    Juliusz Braun jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Z punktu widzenia Berlina oczywiście. Jak dobrze wiadomo w zasadzie jedyną „tematyką polską” serwowaną przez niemieckie media niemieckim odbiorcom jest „tradycyjny polski antysemityzm”, „współpraca Polaków z nazistami w holokauście” oraz „polska odpowiedzialność za wybuch wojny”. Jako relaks podawana jest: „polska przestępczość graniczna”, „współczesny polski faszyzm” oraz (od jesieni 2007 r.) „sukcesy rządu Tuska”. Prezesa Brauna cieszy, że będzie tego więcej i na wszystkich kontynentach, do których dociera „niemiecka fala”. To poniekąd zrozumiałe, bo prezes Braun ma już zasługi w promowaniu niemieckiej wizji historii najnowszej. Jego firma kupiła (nie chce się przyznać za ile) serial „Nasze matki, nasi ojcowie”, który powstał za pieniądze z niemieckiego budżetu federalnego, tego samego, z którego utrzymywana jest stacja „Deutsche Welle”, z którą Braun podpisał umowę.

    Braun należy do formacji, której obce są polskie ideały. Jeszcze kilka lat rządów tej formacji, a „Nasze matki, nasi ojcowie” TVP będzie produkowała w kooperacji z „DW” jako wieczorynki dla dzieci. No bo na czym ma polegać prezentowanie „tematyki niemieckiej w Polsce”?
  • ~Hmm,..
    (2014-05-24 17:51)
    nie brzydki ale za drogi i jakość już nie taka jak niegdyś
  • ~Bolo
    (2014-05-26 11:23)
    ~Sal solo2014-05-24 20:51
    100/100!! 124 to ostatni porządny Mesio nie do zdarcia! Te dzisiejsze mają jakość FIAT-ów a silniki rozpadają się po 100 tys.km!
  • ~wizja
    (2014-05-26 11:28)
    "Dorobek" "intelektualny" "profesora" Kaczyńskiego... Informacja o kandydacie na stanowisko profesora nadzwyczajnego 1. Imię i nazwisko - Lech Kaczyński 2.Data urodzenia - 18.06.1949 3. Przebieg kariery zawodowej mgr 1971 U. Warszawski dr 1980 UG dr hab. 29.X.1990 UG 4. Tematyka badawcza (hasłowo) prawo pracy i ubez. ...społ. 5. Dorobek naukowy po habilitacji (liczbowo) a)- książki, podręczniki, skrytpy - 0 w tym obcojęzyczne - 0 b) prace oryginalne - 0 w tym obcojęzyczne - - c) wystąpienia na konferencjach - 1 w tym zagranicznych - 0 d)recenzje (doktoraty, habilitacje - 0 inne - 0 e) raporty, ekspertyzy i inne - 0 6. Kształcenie młodej kadry naukowej a) liczba wypromowanych doktorów - 0 b) liczba otwartych przewodów doktorskich - 0 7. Ważniejsze osiągnięcia w pracy organizacyjnej - brak 8. a)Członkostwo w organizacjach naukowych (w tym międzynarodowych), pełnione funkcje - członek Stowarzyszenia Prawa Ubezpieczeń Społecznych b) Członkostwo w redakcjach czasopism naukowych (wymienić) - brak 9. Wynik głosowania nad wnioskiem o stanowisko profesora nadzwyczajnego na Radzie Wydziału 17 maja 1996 r. Rada Wydziału głosowała: 25 głosów tak, 2 głosów - nie (uprawnionych 38)
  • ~ryzyko
    (2014-05-24 20:29)
    co ha ohyda ... tfu wyglada jak jakis bombox
  • ~Sal solo
    (2014-05-24 20:51)
    Te dzisiejsze auta to kpina. Merol skończył się na wersji W124 - tamte przejeżdżały milion kilometrów bez usterek i awarii. Współczesne auta to 90% marketingu.Reszta to samochód. Kupujcie vectry, mazdy czy vw z lat 90-tych - tym pojeździcie w sensownych kosztach.
  • ~marcin
    (2014-06-03 16:17)
    lubie kombi, ale mercedes jest poza moja polka cenowa. Chce wziac niewielki kredyt w Getin bo jest tani i kupic teraz vw golfa VII w kombii
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.