• ~gość
    (2012-09-27 20:19)
    To te WERTEPY, co mamy w Polsce to DROGI? Nie wiedziałem o tym...
  • ~spostrzegawczy
    (2012-09-27 17:16)
    Za PRL-u papierosy z Pewexu smakowały wspaniale. Za to obecnie wszystka machorka w Polsce śmierdzi identycznie bez względu na nazwę starymi skarpetami.
  • ~Janusz
    (2012-09-27 14:13)
    Jak to dobrze że komuniści odchodzą.Z nimi rozwój wszystkiego i samochodów tez nie byłby możliwy.To właśnie dla nich w Polsce powinny powstać skanseny
    w których by zamieszkali.W domach ze ślepymi kuchniami.Do dyspozycji Syrenki
    i specjalne sklepy typu GS z octem na półkach.Dostąp do świata po odpracowaniu w czynie społecznym .Na szefa Skansenu proponuje Milera Leszka.
    Ale Fordzik mniam mniam.
  • ~mialem Forda
    (2012-09-27 17:48)
    Ford ...nie rozsmieszajcie mnie bo mam zajady.
    Nawet nie warto dyskutowac.
  • ~Ri
    (2012-09-27 15:43)
    Ford super. Już ostrzy pazurki. A ile będzie kosztować?
  • ~dziadek
    (2012-09-29 03:47)
    Ford gó-no wort tak było, jest i będzie na wieki wieków amen
  • ~PRLowiec
    (2012-09-27 16:10)
    @~Janusz2012-09-27 14:13
    Przeżyłem PRL i zapewniam cię, że "ocet na półkach" to tylko epizod, który może pojawić się i teraz - wystarczy np. strajk generalny przez tydzień. Oczywiście nie było smartfonów, a nawet najprostszych telefonów komórkowych, a także internetu, zresztą i tak by się nie przydał bo nie było komputerów osobistych, ale tego wszystkiego nie było wówczas nawet w USA. Uczepiłeś się Syrenki, ale napisz coś o Polonezie - czy był aż taki zły? Czy było w nim bardzo ciasno i strasznie trzęsło?. Ślepe kuchnie w PRLu to tylko kilka procent, teraz zresztą wiele ludzi zgodziłoby się na ślepą kuchnię, byleby mieć własne mieszkanie. Owszem, w PRL-u było dużo złych rzeczy, ale i teraz takich nie brak. Odnośnie niemożliwości rozwoju za socjalizmu - napisz coś o Chinach.

    Zgadzam się na Twój skansen, pod warunkiem że zapewnisz mi stałą pracę i pod dostatkiem salcesonu, podgarlanki, kaszanki, sera białego,żółtego i topionego, pieczywa, mleka, dorsza, ale wszystko ma być tamtej jakości - bez chemii. Wymieniłem artykuły którymi powszechnie wtedy gardzono bo były zbyt tanie. Nawet piwo było tak tanie, że niepracujący pijaczkowie wypijali po 6 butelek dziennie. Chciałbym mieć też leki w tamtych cenach np. Raphacholin był tak tani, że kupowałem go tak, jakbym teraz kupował pojedynczą kopertę - pustą oczywiście :-).
  • ~PRLowiec
    (2012-09-27 16:29)
    Zapomniałem napisać o tym, że nawet najbiedniejszy pracownik jeździł co roku na 2-tygodniowe wczasy, a niezależnie od tego jego dzieci (choćby i pięcioro) spędzały 3 tyg. na koloniach. Zaiste straszny ten PRL był...
  • ~MH
    (2012-09-27 16:49)
    @Janusz
    Teraz zaś zapraszamy na salony za smrodem z otwartej kuchni.
    A w tej kuchni same przysmaki - szynka z 50% mięsa, ser żółty z tłuszczów roślinnych, chleb nadmuchany powietrzem ale z 42% mąki. No i piwo warzone w 3 dni (potrafią też w jeden dzień).
    A przed domem fordzik, prosto z importu, 15 letni.
  • ~Aaron
    (2012-09-29 08:33)
    .. miales forda ? ja nie ale mialem nowego VW Passata-nigdy wiecej tej marki,raczej kupie Dacia !
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.