Opel po wcieleniu w struktury Grupy PSA poważnie zaciska pasa i skupia się na przemianie w rentowną firmę. W efekcie pierwszy raz od dwóch dekad zanotował zysk (CZYTAJ WIĘCEJ>>). Teraz przyszedł czas na pokazanie zmian, które czekają kierowców w połowie lat 20...

Opel GT X Experimental to nowy SUV, którym niemiecki producent zapowiada wygląd swoich przyszłych modeli planowanych do produkcji także w Gliwicach. Auto oparte na lekkiej architekturze ma 4063 mm długości i 2625 mm rozstawu osi (szerokość - 1830 mm, wysokość z anteną - 1528 mm). To oznacza, że nowicjusz jest delikatnie krótszy i niższy niż Mokka, ale szerszy i z większym rozstawem osi.

Uroda? Nowa twarz. Główną cechą zmienionego stylu są dwie wyraźnie poprowadzone osie, które krzyżują się w punkcie wyznaczonym przez emblemat marki. Pierwsza oś to wypukłe przetłoczenie na masce silnika, zaś druga to linia świateł do jazdy dziennej z charakterystycznymi motywami skrzydła. W centrum znajduje się symbol błyskawicy. Reflektory, światła do jazdy dziennej, kamery i czujniki systemów wspomagających kierowcę, a także sam znak "blitz", są zamknięte w jednym elemencie stylistycznym przypominającym wizjer w kasku motocyklowym (styliści nawali ten motyw "Vizor").

Na pokład wsiada się przez drzwi otwierane na oścież pod kątem 90 stopni. Nie ma tu środkowego słupka, więc nic nie przeszkadza w zajmowaniu czterech miejsc. Panoramiczna szyba czołowa i dach sięgają daleko aż do tylnych siedzeń. Małe kamery w obrębie żółtej linii przy krawędziach pokrywy silnika zastąpiły lusterka boczne. Z głośników wyjmowanych spod zagłówków można korzystać także poza samochodem.

Zestaw wskaźników projektanci skupili w jednym module nazwanym Pure Panel, który nawiązuje do nowej twarzy Opla. Kierowca na panoramicznym monitorze dostaje wszelkie najpotrzebniejsze informacje. Nie ma tu przycisków czy przełączników. Nawet wloty powietrza zostały ukryte za ekranami. Na skrajnych wyświetlaczach po lewej i prawej stronie prowadzący widzi obraz z kamer wysuwanych na bokach nadwozia.

Uproszczono również stylistykę kierownicy, której środkowy moduł nawiązuje kształtem do Opel Vizor. Diodowe logo marki pozostaje nieruchome niezależnie od położenia wieńca. Nam jej wygląd przypomina kierownice stosowane w modelach z lat 60. i 70. ubiegłego wieku - wtedy Ople Kapitan, Admiral i Diplomat (seria KAD) były najbardziej prestiżowymi modelami w ofercie marki.

Napęd? Zgodnie z założeniami planu PACE! najpóźniej od 2024 roku każdy model Opla ma być dostępny w wersji zelektryfikowanej. Nic więc dziwnego, że ujawniony właśnie SUV jest samochodem w pełni elektrycznym. A energię dostarcza akumulator litowo-jonowy nowej generacji o pojemności 50 kWh z funkcją ładowania indukcyjnego.

Prototyp wyposażono w funkcję autonomicznej jazdy poziomu 3. Oznacza to, że komputer może zarządzać ruszaniem, przyspieszaniem, manewrowaniem, zwalnianiem i hamowaniem auta, o ile znajduje się ono przez cały czas na obranym wcześniej pasie ruchu. Jednak kierowca musi być za kółkiem by zareagować na wezwanie do interwencji w działanie układów automatycznych.

Nazwa GT X Experimental nawiązuje do pionierskiego samochodu koncepcyjnego firmy Opel, czyli modelu Experimental GT z 1965 roku. Była to propozycja coupe dostępnego dla przeciętnego klienta oraz pierwszy samochód koncepcyjny zaprojektowany przez europejskiego producenta. Litera X odnosi się do planów niemieckiej marki - w 2021 roku 40 proc. sprzedawanych Opli ma być SUV-ami.