Jaguar E-PACE zadebiutował. Brytyjczycy zaczynają od mocnego uderzenia. Przy okazji premiery kaskader Terry Grant za kierownicą najnowszego E-PACE wykonał skok na odległość 15,3 m. To jeszcze nic, bo w trakcie lotu obrócił się nowym SUV-em o 270 stopni lądując po drugiej stronie na czterech kołach niczym... kot na czerech łapach :) Scena niczym z filmu o przygodach Jamesa Bonda...

Na kierowcę działało przeciążenie o wartości 5,5 g. Eksperci wskazują, że podczas przeciążenia 5 g krew bardzo szybko odpływa z mózgu, w efekcie człowiek zaczyna mieć zaburzenia widzenia. Przed skokiem samochód rozpędzał się na odcinku 160 m.

Wyczyn wpisano do księgi rekordów Guinessa. Sam Grant ma ich 21 na koncie.

Jaguar E-PACE to najmniejszy kociak brytyjskiej marki - o względy kierowców powalczy w klasie kompaktowych SUV-ów. Stylistycznie podąża śladem starszych braci - całkowicie elektrycznego modelu I-PACE Concept oraz zdobywcy tytułu Światowego Samochodu Roku SUV-a F-PACE. Projektanci nadwozia spoglądali też na sportowy model F-TYPE. Trafione proporcje, przyjemna dla oka linia.

Jaguar E-PACE od początku do końca mierzy 4395 mm. Rozstaw osi o długości 2681 mm zapowiada przestronną kabinę dla piątki pasażerów. Ilość miejsca na nogi to aż 892 mm. Bagażnik oferuje 577 litrów pojemności, a po złożeniu asymetrycznie dzielonej tylnej kanapy możliwości rosną do 1234 litrów. Położenie jednej części oparcia pozwala przewieźć z tyłu dwójkę pasażerów oraz przedmioty o długości do 1568 mm.

Jaguar pod maską E-PACE montuje własne aluminiowe silniki z rodziny Ingenium o pojemności 2 litrów - benzynowe i dieslowskie. W sumie do wyboru jest pięć poziomów mocy.

Najoszczędniejszy model z napędem na przednie koła wyposażono w 150-konną jednostkę wysokoprężną (380 Nm). Zdaniem producenta taki samochód zużywa w cyklu mieszanym UE 4,7 l oleju napędowego na każde 100 km.

Plasujący się po drugiej stronie skali osiągów silnik Ingenium Diesel o mocy 240 KM oferuje aż 500 Nm momentu obrotowego dzięki włączającym się sekwencyjnie turbosprężarkom. Taki model z automatyczną 9-biegową skrzynią ZF przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,4 sekundy.

Wersja z napędem 4x4 i silnikiem Diesla o mocy 180 KM (430 Nm) jest dostępna zarówno z manualną jak i z automatyczna skrzynią biegów. E-PACE z dziewięciostopniowym automatem ZF przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,3 s - 0,6 s szybciej niż wersja z 6-biegowym manualem.

Dwulitrowy 4-cylindrowy silnik benzynowy występuje w dwóch poziomach mocy - odpowiednio 250 i 300 KM oraz 365 i 400 Nm momentu obrotowego. Obie jednostki mogą współpracować wyłącznie z dziewięciobiegowym automatem i napędem 4x4.

Model 250-konny już po 7 sekundach osiąga 100 km/h ze startu zatrzymanego. Najmocniejsza 300-konna wersja E-PACE zalicza sprint do setki w 6,4 s.

Producent podkreśla, że E-PACE będzie jedynym pojazdem w swojej klasie oferującym poduszkę powietrzną dla pieszych. Jak działa to rozwiązanie?

Po zderzeniu z człowiekiem przy prędkości 25-50 km/h, aktywna maska unosi się i napełnia się specjalny, umieszczony pod jej tylną krawędzią balon. W ciągu 50-60 milisekund od kolizji zabezpiecza on dolną część przedniej szyby.

Jaguar zlecił wytwarzanie E-PACE austriackiej firmie Magna Steyr. Brytyjczycy taki ruch tłumaczą tym, że rodzime fabryki osiągnęły już niemal swoje maksimum zdolności produkcyjnych. W 2018 roku w tych samych zakładach w mieście Graz ruszą taśmy z elektrycznym jaguarem I-Pace.

Jaguar E-PACE będzie najtańszym SUV-em stajni rodem z Wysp Brytyjskich.

W Polsce start sprzedaży zaplanowano na styczeń 2018 roku. Główni rywale to BMW X2 i audi Q4, czyli nowe modele starych wyjadaczy z Niemiec.