Kia stonic to nowy crossover, który dostał misję zawojowania europejskich dróg. Koreański desant ma ogromne szanse powodzenia. Obecnie sprzedaż samochodów, które zaliczają się do segmentu małych crossoverów i SUV-ów, wynosi 1,1 miliona egzemplarzy rocznie, co w Europie stanowi około 7 proc. rynku. Jednak przewiduje się, że do 2020 roku popyt na auta tego typu wzrośnie do ponad 2 milionów sztuk rocznie.

- Do 2020 roku sprzedaż małych SUV-ów będzie wyższa niż sprzedaż crossoverów segmentu C. Do tego roku 1 na 10 samochodów sprzedawanych w Europie będzie należał do klasy, którą reprezentuje kia stonic - uważa Michael Cole z Kia Motors Europe.

Jego zdaniem crossovery segmentu B chętnie wybiera 21 proc. kupujących, którzy przesiadają się do nich z samochodów najmniejszych i małych oraz 15 proc. nabywców, którzy decydują się na zakup auta z tego segmentu zamiast większego hatchbacka.

- Samochody w stylu kia stonic są atrakcyjne nawet dla klientów, którzy dotychczas jeździli minivanami. A ponieważ segment małych crossoverów stale rośnie, stonic ma szansę stać się jednym z najlepiej sprzedających się samochodów marki Kia - wskazuje Cole.

Kia stonic jak prawy prosty. Japończycy na deskach?

Argumentem przemawiającym za kią stonic ma być nokautująca stylistyka. Samochód zaprojektowano w Europie, we współpracy z koreańskim studiem designu Kia. Efekt? Gra prostych linii i delikatnie rzeźbionych powierzchni blachy ułożyła się w zgrabne, lekkie dla oka auto. Dłuższa maska wysmukla całe nadwozie, a charakterystyczny dla marki "tygrysi nos" węszy nad asfaltem. Proporcje wydają się być bardzo trafione, dlatego auto może wpadać w oko. To podobno najodważniejszy pod względem designu samochód jaki stworzyli projektanci Kia. Hmm, a zjawiskowy stinger się nie liczy?

Kabinę stworzono pod gust Europejczyków. Wyższa pozycja za kierownicą zagwarantuje lepszą widoczność i... poczucie bezpieczeństwa. Deska rozdzielcza kłania się ku szoferowi, a jej centrum zajmuje nowy system multimedialny, który łączy się z siecią. Kierowca na ekranie dotykowym zobaczy m.in. bieżącą prognozę pogody, informacje o korkach i restauracjach czy stacjach paliw w okolicy. Funkcje Android Auto i Apple CarPlay pozwolą obsługiwać aplikacje sklonowane ze smartfona. Wyposażenie obejmuje też podgrzewane przednie siedzenia, tempomat czy bezkluczykowy dostęp do auta.

Kia stonic ma oferować najszerszy jak dotąd potencjał wewnętrznej i zewnętrznej personalizacji wśród wszystkich modeli marki. Kupujący może zamówić nadwozie malowane w dwóch kolorach i inspirowane wyglądem Kia Provo - modelu studyjnego zaprezentowanego w 2013 roku.

Stonic pojawi się w 20 dwukolorowych tonacjach barwy nadwozia, z możliwością wyboru jednego z pięciu kolorów dachu. To oznacza, że kierowca będzie mógł zaszaleć przy konfiguracji swojego egzemplarza i jest duża szansa, że nie trafi się drugi taki na drodze.

Skąd moc

Silniki? Benzynowe i turbodiesle. Wszystkie będą seryjnie współpracować z mechaniczną skrzynią biegów. Kierowcy dostaną do wyboru jednolitrową jednostkę napędową T-GDI o mocy 120 KM (turbodoładowaną i z bezpośrednim wtryskiem paliwa) oraz wolnossące silniki benzynowe MPI o pojemności 1.25 l i 1.4 l (z wtryskiem wielopunktowym). Nie zabraknie też wersji wysokoprężnej z silnikiem 1.6 CRDi.

Producent podkreśla, że zawieszenie zestrojono pod gust europejskich kierowców. Samochód seryjnie jest wyposażany w elektroniczną kontrolę stabilności (ESC) i w system zarządzania stabilnością pojazdu (VSM). W skład VSM wchodzi system Torque Vectoring, który poprzez przyhamowywanie odpowiednich kół stabilizuje pojazd nie tylko w trakcie hamowania w zakręcie, ale również w czasie jazdy na wprost, gdy koła mają różną przyczepność do podłoża.

Miejsca ponoć ma nie zabraknąć. Nowy crossover Kia może pochwalić się największą szerokością wnętrza na wysokości ramion. Zapewnia sporo miejsca na kolana i nad głową. Bagażnik z podłogą regulowaną w dwóch poziomach oferuje 352 l pojemności (wg normy VDA) - to o 22 litrów lepiej niż zapewnia skoda fabia i o litr więcej od kufra nowego volkswagena polo.

Z listy dodatków zatytułowanej Kia DRiVE WISE Advanced Driver Assistance Systems (ADAS) będzie można zamówić systemy wspomagające szofera. Zaliczają się do nich: układ autonomicznego hamowania awaryjnego (AEB) z funkcją rozpoznawania pieszych i z alarmem przed ewentualną kolizją (FCA); system monitorowania martwego pola w lusterkach (BSD) z układem powiadamiania o ewentualnej kolizji podczas cofania (RCTA), system ostrzegania o przekroczeniu pasa ruchu (LDWS).

Stonic, dzięki nowej kamerze zaoferuje również system automatycznego przełączania między światłami mijania i drogowymi oraz odwrotnie, a także system powiadamiania o zmęczeniu kierowcy.

Nazwa "Stonic" to kombinacja słów "Speedy" i "Tonic" (przyspieszony i toniczny) nawiązująca do pierwszej i ostatniej nuty na skali muzycznej.

Kia stonic trafi do sprzedaży w Polsce jeszcze w trzecim kwartale 2017 roku. A to oznacza, że debiut auta odbędzie się w czasie wrześniowego salonu samochodowego we Frankfurcie. W ofercie koreańskiej marki nad Wisłą zapełni lukę po wycofanym niedawno modelu soul.

Cena? Żeby kia stonic się sprzedawała musi kosztować mniej niż rywale, czyli ok. 50-55 tys. zł. W ofercie azjatyckiego producenta stanie poniżej modelu sportage i dlatego będzie najtańszą "terenówką do miasta" :) Pod względem jakości wykonania oraz stosowanych materiałów Kia już dawno wyprzedziła Toyotę i inne japońskie marki, więc można spodziewać się, że koreańska nowość zawstydzi rywali i zaskoczy kierowców.