Volkswagen dotrzymał słowa danego wiosną 2015 roku. Wtedy pokazał prototyp o nazwie Sport Coupe Concept GTE. Studyjny pięciodrzwiowy model z nadwoziem typu fastback stał się jedną z gwiazd salonu samochodowego nad Jeziorem Genewskim. Przedstawiciele VW wskazywali wówczas, że ten awangardowy pojazd to nie tylko przyszły nowicjusz w rodzinie niemieckiego producenta, ale także zapowiedź zmiany stylistyki.

Po dwóch latach w Genewie historia zatoczyła koło i Volkswagen dziś wyciągnął z kapelusza zupełnie nowy model o nazwie arteon. - Ten samochód, jak zapowiadałem w 2015 roku, rzeczywiście rozpoczyna nową erę w stylistyce - stwierdził w czasie premiery Klaus Bischoff, główny stylista Volkswagena.

Szeroki grill zachodzący na zderzak, pokrywa silnika spływająca na błotniki i szerokie lampy - właśnie taką twarz dostaną wszystkie nowe modele Volkswagena. Seryjne reflektory w technologii LED oraz diodowe światła do jazdy dziennej łączą się z chromowanymi listwami oraz z pokrywą silnika. Arteon jest prekursorem zmiany w stylistyce niemieckiej marki, a kolejnym autem utrzymanym w tej tonacji będzie nowy touareg, którego debiut przewidziano na jesienny salon samochodowy we Frankfurcie.

Arteona powstał na platformie modułowej MQB. Silnik zamontowano z przodu poprzecznie do osi samochodu - w ocenie inżynierów taki sposób konstrukcji pozwala zaoszczędzić miejsce. Długość nadwozia to 4862 mm, szerokość - 1871 mm, wysokość natomiast - 1427 mm. Rozstaw osi arteona wynosi 2841 mm.

Ludzie z VW tłumaczą też pochodzenie nazwy "arteon", w której akcent pada na pierwszą sylabę. Otóż składa się ona z dwóch części: art (czyli sztuka) - odnosi się do sposobu w jaki poprowadzono linie tworzące stylistykę tej limuzyny oraz do emocji, jakie ona wyzwala. Końcówka "eon" to nawiązanie do topowego modelu phideon sprzedawanego przez Volkswagena na rynku chińskim - w ten sposób VW wskazuje, że arteon także ma być zaliczany do klasy premium.

Volkswagen wreszcie szokuje stylem

Poprzednik model CC był samochodem klasy średniej. Arteon to już klasa wyższa i na dodatek pełni honory najbardziej luksusowego auta VW. Można pokusić się o stwierdzenie, że jeszcze dekadę temu VW nie odważyłby się szokować takim przodem nawet w śmiałym prototypie. A arteon jest już samochodem produkcyjnym i w dodatku można już go zamawiać.

Stylistyczny smaczek wpada w oko po otwarciu drzwi - szyby są pozbawione ramek niczym w rasowych sportowych autach. Naszym zdaniem arteon najkorzystniej wygląda w złotym lakierze. Perłowy także mu służy, ale srebrny odradzamy.

Kabina jest zdecydowanie mniej awangardowa. Tu projektanci arteona sięgnęli po elementy znane z passata i golfa. Szlachetności ma dodawać analogowy zegarek wpasowany między środkowymi nawiewami. Tradycyjne analogowe zegary zastąpiono wirtualnymi wyświetlanymi w kolorze na 12,3-calowym monitorze.

Szklany 9,2-calowy ekran dotykowy w centrum deski rozdzielczej pozbawiono przycisków i pokręteł, reaguje za to na gesty. Na pokładzie miejsca jest mnóstwo. Przestronność kabiny widać szczególnie z tyłu, gdzie ilość miejsca na nogi jest imponująca. Bagażnik ma od 563 do 1557 litrów.

Nie zabrakło systemów ułatwiających życie i jazdę. Aktywny tempomat ACC w ruchu miejskim zajmuje się wszystkim (przyspiesza, zwalnia, hamuje) a prowadzącemu pozostaje jedynie kręcenie kierownicą. Reflektory z funkcją doświetlania zakrętów dzięki danym GPS oraz pochodzącym z nawigacji z wyprzedzeniem "wiedzą" kiedy samochód znajdzie się w zakręcie i uruchamiają funkcję doświetlania jeszcze zanim kierowca wjedzie w łuk drogi. Do zwiększenia bezpieczeństwa przyczynia się również system Emergency Assist drugiej generacji - gdy kierowca np. zasłabnie i przestanie kontrolować pojazd, system nie tylko zacznie hamować, ale też skieruje auto na skrajny prawy pas jezdni, jeśli okaże się on wolny.

Do napędu arteona VW przewidział wybór sześciu silników o mocy od 150 KM do 280 KM. Całkowicie nową jednostką napędową jest bazowy benzynowiec 1.5 TSI Evo (z funkcją odłączania cylindrów). Jedynie w przypadku podstawowego 1.5 do przeniesienia napędu posłuży skrzynia manulana, w pozostałych odmianach arteon dostanie dwusprzęgłowy automat DSG (turbodiesle 150 KM i 190 KM jako opcja). Poza przednim napędem auto będzie dostępne z systemem 4Motion. Przewidziano też wersje kombi oraz usportowione R. Hybrydę zaplanowano na 2018 rok.

Volkswagen arteon do sprzedaży trafi w trzech odmianach. Nadwozie podstawowego modelu dostanie chromowane listwy wokół bocznych szyb, tylne lampy w technologii LED, diodowe reflektory ze światłami do jazdy dziennej wykonanymi w tej samej technologii i minimum 17-calowe alufelgi. W wyposażeniu bezkluczykowy system uruchamiania pojazdu Keyless Go, układ rozpoznający zmęczenie kierowcy, system multimedialny Composition Media z kolorowym ekranem dotykowym, 8 głośnikami, wejściem AUX-IN i USB (dla urządzeń Apple) oraz z instalacją telefoniczną Bluetooth, klimatyzacja dwustrefową, wielofunkcyjna kierownica pokrytą skórą (w autach z DSG z łopatkami do zmiany biegów), fotele częściowo regulowane elektrycznie (6 ustawień).

Bogatszy arteon elegance będzie dodatkowo wyposażony standardowo w chromowane obudowy lusterek, LED-owe lampy tylne z dynamicznymi diodami kierunkowskazów, 18-calowe alufelgi, chromowane listwy u dołu wokół nadwozia, podgrzewane spryskiwacze przedniej szyby. W środku m.in. szwy tapicerki foteli oraz dywaników w kontrastowym kolorze, nakładki na pedały o wyglądzie aluminium, tapicerka z alcantary i skóry, podgrzewane fotele z przodu.

Szczyptę sportowego wyglądu zapewni arteon R-Line, którego wloty powietrza z przodu w kształcie litery C zostaną polakierowane na czarno. Samochód dostanie też chromowane listwy u dołu wokół auta i chromowane nakładki wydechu w zderzaku. W środku czeka wielofunkcyjna sportowa kierownica pokryta skórą, podsufitka w kolorze tytanowej czerni, tapicerka foteli z alcantary i skóry z logo R-Line.

Koszty? W przypadku modeli z silnikami 1.5 TSI oraz 2.0 TDI pierwszy przegląd serwisowy o rozszerzonym zakresie przypada maksymalnie po 3 latach lub po przebiegu 60 tys. km. Wymiana oleju (zgodnie ze wskazaniami na tablicy rozdzielczej) powinna się odbyć maksymalnie po 2 latach lub po 30 tys. km. Wiele materiałów eksploatacyjnych, np. olej w skrzyni biegów, w ogóle nie podlega wymianie.

Volkswagen twierdzi, że prognozowane koszty serwisowe w pierwszych czterech latach użytkowania i przez pierwsze przejechane 60 tys. km nie przekraczają łącznie 200 euro (ok. 870 zł).

Ile kosztuje nowy volkswagen arteon?

Ptaszki ćwierkają, że volkswagen arteon z silnikiem 150 KM - najtańszy - ma kosztować ok. 130 tys. zł. Oficjalne cenniki poznamy podczas kwietniowych targów w Poznaniu, wtedy też VW rozpocznie przyjmować zamówienia w Polsce. Pierwsze auta do klientów trafią w czerwcu.