Nissan micra w najnowszym wcieleniu to całkowicie świeża konstrukcja - od kół po czubek dachu. W dodatku zaprojektowana z rozmachem. Auto jest niższe, szersze i dłuższe od poprzednich generacji. Dodatkowe milimetry przekuto na większą przestronność dla podróżnych - producent twierdzi, że ilość miejsca w kabinie należy do największych w tej klasie pojazdów. Czyli pierwszy cios w skodę fabię i kię rio. Ale po kolei...

Uroda. Nissan dotrzymał słowa danego wiosną 2015 roku w Genewie - kształty proponowane przez prototyp o nazwie sway projektanci "przekuli" w samochód produkcyjny. Oczywiście trzy grosze musieli wtrącić księgowi, ale seryjna nowa micra jest niemal tak awangardowo wystylizowana jak koncept.

W efekcie micra wreszcie będzie autem, którego nie przegapisz. To samochód pełen trików stylistycznych. Charakterystycznym elementem jest na przykład krata wlotu powietrza z motywem litery V, od której aż do tylnego zderzaka prowadzą ostre linie. Samochód patrzy na świat przez klosze świateł w kształcie bumerangu. Klamki tylnych drzwi ukryto w słupkach C. Co więcej, producent przewidział 10 kolorów karoserii. A opcje personalizacji nadwozia i wnętrza pozwalają na skonfigurowanie 125 różnych wariantów.

Wyposażenie. Piąte pokolenie micry nie tylko pod względem przestronności ma być prymusem w segmencie B. Także bogactwo systemów pilnujących bezpieczeństwa powinno zawstydzić rywali. Wśród rozwiązań spotykanych zwykle tylko w większych autach warto wymienić system kamer 360° oraz funkcję zapobiegania niezamierzonej zmianie pasa ruchu.

Samochód może być również wyposażony w system hamowania awaryjnego z rozpoznawaniem pieszych (nowość w Nissanie na rynku europejskim) oraz funkcje rozpoznawania znaków drogowych i ostrzegania o pojeździe w martwym polu.

Nissan micra nowej generacji to auto, którym chcemy rywalizować o miejsce na podium w europejskim segmencie B - największym i najbardziej konkurencyjnym segmencie małych samochodów na świecie - powiedział Carlos Ghosn, dyrektor generalny Nissan Motor Company w czasie salonu motoryzacyjnego w Paryżu.

Za ciekawy bajer można uznać nowy sześciogłośnikowy system audio Bose. Jego niezwykłość polega na dwóch głośnikach wbudowanych w zagłówek fotela kierowcy - w ocenie konstruktorów mają one zapewnić "wrażenie zanurzenia w dźwięku". Poza tym micra jest wyposażona w 7-calowy kolorowy centralny wyświetlacz, przez który kierowca obsługuje system audio, nawigację, telefon komórkowy, pobrane aplikacje oraz moduł sterowania głosem Siri współpracujący z interfejsem Apple CarPlay.

Na drodze. Producent zapewnia, że nowa micra będzie jeździć koncertowo. Inżynierowie wszczepili systemy stosowane w modelach qashqai czy x-trail i w efekcie np. ograniczono podsterowność (wyjeżdżanie auta przodem na zewnątrz zakrętu).

Na pensję uczciwie zapracowali też spece od wygłuszenia i aerodynamiki. Ponoć w kabinie można rozmawiać bez podnoszenia głosu m.in. dzięki zastosowaniu specjalnych paneli pod podwoziem. Spoiler dachowy i boczne ułatwiają przepływ powietrza. Finalnie nowa micra charakteryzuje się najniższym współczynnikiem oporu w klasie hatchbacków, wynoszącym 0,29.

Silniki. Samochód wchodzi na rynek z turbobenzynowym trzycylindrowym sercem o pojemności 0,9 l oraz z turbodieslem 1.5 dCi. Obydwie jednostki rozwijają moc 90 KM. Wkrótce dołączy do nich 75-konny wolnossący jednolitrowy benzynowiec.

Nowy nissan micra będzie produkowany w Europie w zakładach Renault we Flins (Francja). Sprzedaż w Polsce rozpocznie się wiosną 2017 roku.

psav