Wygląda jak mały SUV. Od przedniego do tylnego zderzaka ma 4160 mm, jest szeroki na 1769 mm i wysoki na 1575 mm. Rozstaw osi - 2600 mm. 

Szklany dach nie tylko pozwala pasażerom oglądać gwiazdy nocą, ale jest też źródłem prądu - inżynierowie zamontowali w nim panele słoneczne. 

Napęd? Auto jest całkowicie elektryczne. Kiedy zabraknie prądu włącza się mały silnik benzynowy, który doładowuje akumulatory. W ten sposób wydłuża zasięg prototypowego SsangYonga. To krótko mówiąc zgapione rozwiązanie, które Chevrolet i Opel stosują w swoich autach. 

Prototypowy SsangYong zadebiutuje pod koniec września w czasie slaonu samochodowego w Paryżu.