– Wiele wniosków wpływających do mojego biura dotyczy spraw związanych z rejestracją pojazdów mówi dziennik.pl poseł Piotr Liroy-Marzec. – Są wśród nich pomysły zgłaszane także przez osoby, które zajmują się handlem samochodami, a więc najlepiej zorientowane w tej tematyce – dodaje polityk z Kielc.

I jak się okazuje jedną z takich propozycji jest wprowadzenie tzw. dojazdowych tablic rejestracyjnych, które ułatwiłyby detaliczny import pojazdów. Podobne rozwiązania istnieją w wielu krajach UE (np. Niemcy, Dania, Belgia).

– Takie tablice wraz z dokumentami powinny, w moim przekonaniu, mieć 6-dniowy termin ważności. To optymalny czas na dojazd, zakup i powrót do kraju, uwzględniający przepisy dotyczące czasu pracy kierowców oraz bezpieczeństwo przejazdu – wyjaśnia parlamentarzysta i wskazuje, że takie rozwiązanie przyczyniłoby się do zwiększenia wpływów z rejestracji pojazdów, ponieważ obecnie osoby sprowadzające auta wyrabiają tablice i dokumenty w innych krajach.

Tymczasowe tablice rejestracyjne w Polsce, jak w Niemczech

Liroy-Marzec z tym rozwiązaniem zgłosił się do Ministerstwa Infrastruktury (MI) i zapytał, czy resort dopuszcza możliwość wprowadzenia czasowych tablic rejestracyjnych oraz czy przewiduje konsultacje społeczne w tej sprawie.

Do propozycji posła odniósł się Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu w MI.

– W styczniu 2018 r. opublikowana została ustawa z dnia 24 listopada 2017 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, która wprowadzi z dniem 11 lipca 2019 r. do prawa polskiego profesjonalną rejestrację pojazdów. (…) Regulacje tej ustawy uproszczą przedsiębiorcom prowadzenie działalności w zakresie produkcji, dystrybucji lub badania pojazdów – mówi Chodkiewicz.

Tym samym poznaliśmy datę wejścia w życie nowych przepisów dotyczących jednej firmowej tablicy do wielu pojazdów CZYTAJ WIĘCEJ>>.

Co ważne, dodatkowo ministerstwo nie wyklucza, że po wejściu w życie tych przepisów uda się je dostosować i rozszerzyć tak, aby mogli na nich skorzystać przedsiębiorcy zajmujący się detalicznym importem używanych pojazdów.

– Możliwe działania legislacyjne w tej sprawie będą uwzględniać wnioski z ewaluacji i funkcjonowania nowego pakietu przepisów o profesjonalnej rejestracji pojazdów, a ewentualne projekty nowych rozwiązań będą uwzględniały procedurę ich konsultacji publicznych – kwituje Chodkiewicz.

A jak deklarację ministerstwa ocenia kielecki parlamentarzysta?

– Cieszymy się zawsze, kiedy możemy pomóc rządowi wskazując kierunek dobrych zmian i skutecznie działać dla dobra kierowców. To bardzo dobrze, że ministerstwo prowadzi ewaluację wprowadzonych zmian. Będę pilnował tej sprawy mówi dziennik.pl Piotr Liroy-Marzec.