– Podpisałem komunikat, który pozwoli z dniem 1 października wszystkim kierowcom jeździć samochodami bez konieczności posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego i dokumentu poświadczającego zawarcie ubezpieczenia OC – powiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Jeśli wszystko pójdzie po myśli ministra, to za trzy miesiące kierowcy nie będą musieli mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego i papierowego ubezpieczenia OC, a policja nie będzie mogła już karać za brak tych dokumentów.

Minister cyfryzacji podał też, że resort pracuje nad tym, by kierowcy nie musieli mieć przy sobie prawa jazdy.

Wirtualne zatrzymanie

Nowe przepisy przewidują, że to czy kontrolowany kierowca ma dowód rejestracyjny (pozwolenie czasowe) i ważną polisę OC policjant będzie sprawdzał przez terminal na pokładzie radiowozu w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP). Po zmianach nadal jednak będą grozić kary za brak blankietu prawa jazdy. Do CEP mają też dostęp straż miejska, straż graniczna czy ITD.

W przypadku zatrzymania dowodu, kierowca otrzyma pokwitowanie, a w bazie danych zostanie odnotowana odpowiednia informacja. Zwrot dokumentu nastąpi także w sposób wirtualny, poprzez wykasowanie informacji o zatrzymaniu. Tradycyjny, papierowy dowód rejestracyjny trzeba będzie jednak przedstawiać w stacji kontroli pojazdów.

Prawo jazdy, dowód rejestracyjny i umowa ubezpieczenia OC - dziś za brak tych dokumentów drogówka może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 50 zł za każdy, grzywna nie może być jednak wyższa niż 250 zł.