- I tak za spowodowanie stłuczki na parkingu dostaniemy 6 punktów karnych, za parkowanie na popularnej "kopercie" 7, a za jazdę wzdłuż przejścia dla pieszych 5, i to tylko kilka przykładów z nowej listy wykroczeń - mówi Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji.

- Myślę, że znakomita część kierowców bardziej obawia się punktów niż mandatów, więc jest to instrument, który spełnia nie tylko rolę wychowawczą, ale też odstrasza sprawców wykroczeń - mówi Konkolewski.

Dodaje, że bać powinni się też recydywiści. Przyłapani na jeździe po pijanemu dostaną od razu 10 punktów karnych. Tyle samo za przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym.

To o tyle ważne, że od nowego roku nie będzie już szansy na zredukowanie punktów karnych w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. - Do tej pory dwa razy w roku można było pozbyć się 6 punktów, ale z tym już koniec. Jeśli ktoś 24 punkty przekroczy, pójdzie na specjalny kurs i przez 5 lat będzie szczególnie pilnowany - dodaje Krzysztof Wójcik z Warszawskiego WORD-u. - Jeśli w ciągu pięciu lat ktoś przekroczy 24 punkty, od razu straci prawo jazdy - zapowiada Wójcik.

Kierowcy, choć zaostrzanie przepisów rozumieją, nie ukrywają też, że nowe rozporządzenie MSW sprawi, iż w internecie wzrośnie handel punktami karnymi. A ponieważ jest on trudny do udowodnienia przed sądem, z pewnością będzie dochodzić do nadużyć. Obecnie cena za jeden punkt karny waha się od 100 do 200 złotych. 

Nowe przepisy to efekt rozporządzenia z nowym taryfikatorem, który właśnie trafił do Rządowego Centrum Legislacji. Zaczną obowiązywać dokładnie od 4 stycznia.