Nie oczekuję za to medalu czy poklasku, robię to w ramach poszerzania świadomości prawnej społeczeństwa – broni się autor bloga. – W większości czytają to ludzie, których nie stać na adwokata. Czy wysyłanie ich do sądu bez profesjonalnego pełnomocnika jest bardziej moralne? - pyta mec. Stelmaszczyk.

Inni prawnicy są sceptyczni. Mecenas Andrzej Michałowski alarmuje, że naruszeń etycznych w sieci jest wiele, a samorząd pozostaje bezradny.

- System sprawowania pieczy nad wykonywaniem zawodu nie rejestruje nawet najbardziej skrajnych zachowań. A bezkarność powoduje, że brak norm staje się normą – ubolewa prawnik.

Podobnego zdania jest prof. Ewa Łętowska, dla której blog Stelmaszczyka to konsekwencja braku działań dyscyplinujących wobec adwokatów nawet w przypadkach o wiele poważniejszych naruszeń.