Wśród policjantów nie ma zgodności co do sposobu postępowania, i nie określają go też przepisy. Zwolennicy stanowiska, że brak jest podstaw prawnych do interwencji mundurowych wskazują, że założenie blokady przez właściciela lub zarządcę prywatnego terenu na koło pojazdu, który stoi poza drogą publiczną, nie jest przestępstwem ani wykroczeniem. Inni powołują się natomiast na przepisy kodeksu karnego i kodeksu wykroczeń, stwierdzając właśnie, że nałożenie takiej blokady jest czynem zabronionym. Powoduje bowiem, że pojazd staje się niezdatny do użytku, co wyczerpuje znamiona przestępstwa (art. 288 k.k. lub art. 124 k.w.). Kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat, gdy ktoś cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku.

Natomiast gdy szkoda nie przekracza 250 zł, kodeks wykroczeń przewiduje karę aresztu, ograniczenie wolności albo grzywnę. A to oznacza, że policjanci nie tylko mogą, ale i powinni podjąć interwencję w celu przywrócenia stanu zgodnego z prawem.

Z uwagi na występowanie takiej rozbieżnej praktyki RPO zwróciła się do komendanta głównego policji o ustalenie jednolitej procedury postępowania policji w razie stosowania takich blokad przez podmioty prywatne.