Od grudnia ubezpieczyciele będą musieli zmienić podejście do sposobu wyliczania cen polis dla kobiet i mężczyzn. Do tej pory było prosto: wiadomo, że kobiety jako kierowcy są ostrożniejsze, można więc zgodzić się na to, by za polisy OC płaciły mniej. Ale niedawno Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że płeć nie może być kryterium wyliczania składek.

Specjaliści oceniają, że wzrost cen polis komunikacyjnych odczują przede wszystkim młode kobiety. Zapłacą za ubezpieczenie więcej nie dlatego, że nagle zaczęły gorzej jeździć, tylko dlatego, że statystyki mówiącej o mniejszej liczbie szkód wśród młodych kobiet nie będzie można brać pod uwagę.

Większość ubezpieczycieli już dziś nie różnicuje stawek ze względu na płeć. – Każdy zakład indywidualnie kształtuje politykę cenową. Warto natomiast pamiętać, że zawsze najlepszym lekarstwem na wszelkie zmiany stawek jest spokojna i bezpieczna jazda. Niezależnie od płci – mówi Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń

Zmienią się również ceny ubezpieczeń na życie – tu z kolei podwyżki odczują mężczyźni.

Zmiany czekają nas również w ubezpieczeniach na życie, zwłaszcza tych o charakterze emerytalnym, z dożywotnimi świadczeniami. Dziś mężczyźni mogą jeszcze płacić niższe składki niż kobiety, a mieć na emeryturze takie samo świadczenie. – Dzieje się tak dlatego, że mężczyźni krócej żyją, a więc pobierają świadczenia przez krótszy czas – wyjaśnia Tarczyński.

Niektórzy ubezpieczyciele przypominają klientom o nowych zmianach. Na przykład Concordia, która oferuje swoim klientkom ubezpieczenie na życie z niższą składką ubezpieczeniową. Kobieta, która chciałaby ubezpieczyć się od ryzyka śmierci na sumę 100 tys. zł na 30 lat, zapłaci miesięcznie 22 zł przez cały okres trwania umowy. Mężczyzna w tym wypadku musiałby zapłacić 48 zł. Trzeba się jednak spieszyć, bo promocja trwa do 21 grudnia.