Opłata w wysokości 500 zł za wydanie kart pojazdów zakupionych i sprowadzonych na terenie Unii Europejskiej była pobierana przez starostwa powiatowe na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury z 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz.U. nr 137, poz. 1310). Nakładały one na każdy podmiot rejestrujący auto na terytorium RP obowiązek uiszczenia opłaty. Wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 17 stycznia 2006 r. (U6/04 OTK-A 2006, nr 1, poz. 3) przepisy rozporządzenia zostały uznane za niezgodne z konstytucją. Sędziowie wskazali, że opłata w części do kwoty 425 zł stanowi ukrytą daninę publicznoprawną. Obowiązek jej świadczenia powinien być wprowadzony ustawą, a nie aktem niższej rangi. Uchylony przepis stracił moc 1 maja 2006 r. W wyniku nowelizacji rozporządzenia dotyczącego stawek pobieranych opłat od 15 kwietnia 2006 r. wysokość opłaty wynosi 75 zł.

Niezgodność z prawem UE

Obowiązek pobierania opłaty został również zakwestionowany przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (postanowienie z 10 grudnia 2007 r., C-134/07). Otworzyło to drogę do domagania się zwrotu nienależnie pobranej opłaty. W uchwale z 16 maja 2007 r., III CZP 35/07 (OSNC 2008, nr 7 – 8, poz. 72) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że dopuszczalna jest droga sądowa do dochodzenia roszczenia o zapłatę, którego podstawę stanowi nienależne pobranie opłaty za wydanie karty pojazdu. Zdaniem sędziów decydujące znaczenie ma to, że należność taka dochodzona jest jako świadczenie pobrane przez pozywane starostwa powiatowe bez podstawy prawnej, a dla zażądania jego zwrotu nie została przez ustawodawcę przewidziana droga postępowania przed organami administracji publicznej. Uchwała ta ugruntowała linię orzeczniczą sądów w sprawach o zapłatę kwot dochodzonych jako równowartość nienależnie pobranych opłat za wydanie kart pojazdów (bezpodstawne wzbogacenie).

Termin przedawnienia

Co do zasady roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia przedawniają się w terminie dziesięcioletnim. W praktyce orzeczniczej powstała jednak wątpliwość, czy gdy zwrotu opłaty domaga się przedsiębiorca zawodowo trudniący się sprowadzaniem samochodów z zagranicy, termin przedawnienia nie powinien być związany z prowadzeniem działalności gospodarczej, a więc wynosić trzy lata. Ostatecznie spory rozwiązała uchwała Sądu Najwyższego z 25 listopada 2011 r. (III CZP 67/11, www.sn.pk ). Sędziowie uznali, że wysokość opłat za wydanie karty pojazdu nie była uzależniona od statusu podmiotu wnioskującego o jej wydanie, tj. od tego, czy podmiot ten prowadził działalność gospodarczą. [Przykład 1]

Zgodnie z art. 120 par. 1 kodeksu cywilnego, jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z 2 czerwca 2010 r., III CZP 37/2010 (LexPolonica nr 2297877), gdy nie było podstawy prawnej do pobierania opłaty za kartę pojazdu, bezpodstawne wzbogacenie wystąpiło od samego początku uiszczenia tej opłaty. Oznacza to, że dzień, w którym nastąpiło uiszczenie opłaty za kartę pojazdu, był jednocześnie najwcześniejszym terminem, w którym powód mógł zgłosić żądanie jej zwrotu. W konsekwencji bieg przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie pobranych opłat za karty pojazdu rozpoczyna się od dnia spełnienia świadczenia. Samo zaś jego dochodzenie ograniczone jest dziesięcioletnim terminem przedawnienia.

Odpowiedzialność

Należy jednak podkreślić, że postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE odnosi się do pełnej wysokości opłaty za kartę pojazdu w kwocie 500 zł, a nie jedynie do różnicy 425 zł między kwotami określonymi w rozporządzeniach z 2003 i 2006 roku. Podkreślał to w orzecznictwie Sąd Najwyższy. W uchwale III CZP 37/2010 SN wskazał, że Trybunał Sprawiedliwości uznał za sprzeczną z prawem unijnym opłatę nakładaną w związku z pierwszą rejestracją używanego pojazdu samochodowego przywiezionego z innego państwa członkowskiego w sytuacji, w której opłata taka nie jest nakładana w związku z nabyciem w Polsce używanego pojazdu samochodowego, jeśli jest on tam już zarejestrowany.

W przypadku naruszenia prawa unijnego w grę wchodzi odpowiedzialność odszkodowawcza. W praktyce jednak osoby pozywające powiaty o zwrot pobranej opłaty, domagając się kwoty 425 zł, opierają swoje roszczenie na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu.

Sprawa zwrotu nienależnie pobranych opłat za wydanie karty pojazdu została potraktowana przez sądy priorytetowo. Uznały one, że dopuszczalna jest tu droga sądowa zarówno przed sądem powszechnym, jak i przed sądem administracyjnym. Uchwała siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 lutego 2008 r. w sposób wiążący przesądziła o dopuszczalności drogi sądowoadministracyjnej (uchwała 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego I OPS 3/07, LexPolonica nr 1811984). Z kolei o dopuszczalności dochodzenia przedmiotowych roszczeń przed sądem powszechnym przesądziła powoływana uchwała III CZP 35/07.

Przygotowanie pozwu

Przed wytoczeniem powództwa o zwrot nienależnie pobranej opłaty za kartę pojazdu warto wezwać starostwo powiatowe do dobrowolnej wypłaty należnej nam kwoty. [Przykład 2]

W przypadku odmowy bądź upływu wyznaczonego w wezwaniu do zapłaty terminu sprawę należy skierować do sądu. Z uwagi na niską kwotę roszczenia co do zasady właściwy do jego rozpoznania będzie sąd rejonowy.

Pozew, który jest pierwszym pismem w sprawie, musi informować o miejscu zamieszkania lub o siedzibie strony oraz oznaczać przedmiot sporu (kolejne pisma w sprawie powinny powoływać się na sygnaturę akt). Należy w nim określić żądanie oraz przytoczyć okoliczności faktyczne uzasadniające je oraz powołać odpowiednie dowody. Chodzi więc o wskazanie faktu poniesienia opłaty za wydanie karty pojazdu sprowadzonego z obszaru UE oraz wykazanie, że w świetle obowiązujących przepisów pobranie tej opłaty było nienależne i pozbawione podstawy prawnej, a w konsekwencji prowadziło do wzbogacenia starostwa powiatowego, w którym opłata została uiszczona. Wraz z wniesieniem pozwu należy go opłacić. Wysokość opłaty związanej z wniesieniem pozwu zależy m.in. od wartości przedmiotu sporu czy trybu postępowania. W sprawach o prawa majątkowe pobiera się opłatę stosunkową i wynosi ona 5 proc. wartości przedmiotu sporu. Nie może być ona niższa niż 30 zł.

Jeśli nie możemy ponieść powyższych kosztów ze względu na trudną sytuację materialną, można zwrócić się do sądu o zwolnienie od ponoszenia kosztów sądowych. Wnioskować o to można już w samym pozwie. Sąd może zwolnić z ponoszenia kosztów procesu w całości lub w części. Należy jednak pamiętać, że do wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych należy dołączyć specjalne oświadczenie o stanie naszego majątku. Jego wzory są do pobrania w sądach oraz na stronach internetowych resortu sprawiedliwości. [Przykład 3]

W trakcie samego procesu możemy działać sami albo skorzystać z pomocy innej osoby. Naszym pełnomocnikiem może być adwokat, współuczestnik sporu, rodzice, małżonek, rodzeństwo lub zstępni strony (dzieci) oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia. Nie zależnie od tego, czy sąd zwolni nas od ponoszenia kosztów procesu, możemy domagać się również przyznania pomocy prawnej (adwokata lub radcy prawnego).

Pozew powinien zawierać:

● nazwę sądu, który ma rozstrzygnąć spór,

● imię, nazwisko i adres składającego pozew,

● nazwę i siedzibę powiatu, od którego dochodzimy roszczenia,

● określenie wartości przedmiotu sporu – określamy kwotę, pamiętając, że nie doliczamy do niej należnych nam odsetek,

● dokładne określenie roszczeń wobec pozwanego,

● wnioski, np. o rozpatrzenie sprawy pod nieobecność powoda, o zasądzenie kosztów procesu,

● uzasadnienie, w którym podajemy wszystkie znane nam fakty przemawiające na naszą korzyść,

● załączniki, tj. odpis pozwu wraz z dołączonymi doń dokumentami w takiej liczbie, ilu jest pozwanych,

● własnoręczny podpis.

PRZYKŁADY

1 Kiedy przedawnia się roszczenie o zwrot pobranej opłaty z tytułu wydania karty pojazdu

Czytelnik prowadzi komis samochodowy. W ramach wykonywanej działalności gospodarczej sprowadza również samochody z Niemiec. W 2005 r. zakupił tam kilkanaście aut. Od każdego pojazdu zapłacił na rzecz starostwa powiatowego opłatę wysokości 500 zł za wydanie karty pojazdu dla samochodu osobowego. Teraz chce domagać się ich zwrotu. Urzędnicy powiedzieli mu jednak, że jego roszczenie jest przedawnione. Czy mają rację?

Roszczenie przedsiębiorcy o zwrot nienależnie pobranej opłaty z tytułu wydania karty pojazdu nie jest roszczeniem związanym z prowadzeniem działalności gospodarczej, a więc przedawnia się po upływie dziesięciu lat. W uchwale z 25 listopada 2011 r. ( III CZP 67/11, www.sn.pk ) Sąd Najwyższy uznał, że wysokość opłat za wydanie karty pojazdu nie była uzależniona od statusu podmiotu wnioskującego o jej wydanie, tj. od tego, czy podmiot ten prowadził działalność gospodarczą. Dla powstania i wysokości tego obowiązku nie miało też znaczenia przeznaczenie pojazdów, dla których wydawano karty. Jak podkreślił SN, obowiązek wniesienia opłaty za wydanie karty pojazdu powstawał w sprawie administracyjnej dotyczącej zarejestrowania pojazdu i istniał w relacji między stroną tego postępowania a organem administracji, w zakresie kompetencji którego pozostawało zarejestrowanie pojazdu i pobranie opłaty za wydanie karty pojazdu. W związku z powyższym roszczenie o zwrot opłaty nie wynikało ze stosunku prawnego powstałego w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. W konsekwencji przedsiębiorca musiał uiść opłatę na rzecz organu administracji publicznej. Oznacza to, że roszczenie o jej zwrot nie przedawnia się w terminie trzyletnim, zastrzeżonym co do zasady dla roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, lecz w dłuższym terminie dziesięcioletnim, właściwym dla dochodzenia roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

2 Czy przed skierowaniem sprawy do sądu trzeba najpierw wezwać do zapłaty

Zamierzam pozwać swój powiat o zwrot nielegalnie pobranej opłaty za wydanie karty pojazdu. Czy przed skierowaniem sprawy do sądu powinienem wezwać go do zapłaty?

Wezwanie do zapłaty przesyłane przez wierzyciela bądź jego pełnomocnika ma na celu ostateczne uzmysłowienie dłużnikowi, że w przypadku nieoddania określonej w nim kwoty sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego. Jednocześnie w pewien sposób chroni ono powoda przed poniesieniem kosztów postępowania sądowego. Zgodnie bowiem z kodeksem postępowania cywilnego zwrot kosztów należy się pozwanemu pomimo uwzględnienia powództwa, jeżeli nie dał on powodów do wytoczenia sprawy i uznał przy pierwszej czynności procesowej żądanie pozwu. Innymi słowy, gdyby dłużnik z przytoczonego przykładu w pytaniu na pierwszej rozprawie w sądzie uznał roszczenie, to koszty sądowe związane z postępowaniem poniósłby zamiast niego powód.

3 Czy starający się o zwrot opłaty zawsze może liczyć na zwolnienie z opłat sądowych

Czytelniczka nie może odzyskać pieniędzy, które wydała na kartę pojazdu. Chce wystąpić do sądu z pozwem o zapłatę. Czy może liczyć na zwolnienie od kosztów sądowych?

O zwolnieniu strony od kosztów sądowych decyduje sąd, w którym sprawa ma zostać wytoczona lub się toczy. W praktyce zatem złożenie odpowiedniego wniosku wcale nie oznacza, że sąd musi zwolnić określoną osobę od ponoszenia kosztów sądowych. Aby było to możliwe, trzeba spełnić ustawowe przesłanki. Przede wszystkim do wniosku należy dołączyć oświadczenie, z którego będzie wynikało, że nie jest się w stanie ponieść wydatków na opłaty sądowe bez uszczerbku utrzymania siebie i rodziny. Należy więc wykazać, że wniesienie opłaty sądowej sprawi, że nie będzie nas stać na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, np. na zapłatę czynszu czy zakup lekarstw. Sam wniosek strona powinna złożyć na piśmie lub ustnie do protokołu w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub się toczy. W praktyce jednak to od sądu zależy, czy uzna, że to oświadczenie w sposób wystarczający uzasadnia zwolnienie strony od kosztów w całości lub w części.

Podstawa prawna

Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn.zm.)