Uwaga kierowcy! Zniknie opłata recyklingowa od aut

2012-02-09 10:00 | Aktualizacja: 10:00
Zniknie opłata recyklingowa od aut

Zniknie opłata recyklingowa od aut (Fot. Axel Wierdemann / Inne)

Osoba, która kupi za granicą samochód, nie będzie już musiała płacić 500 zł za późniejszy recykling auta. Dlatego potwierdzenie dokonania takiej wpłaty nie będzie już wymagane przy jego rejestracji.




Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, nad którym po około 10 miesiącach znów ruszają prace w ministerstwie środowiska.

Prace nad tymi zmianami stanęły w kwietniu 2011 roku. Jednak, jak zapewnia Anna Jadaś z biura prasowego ministerstwa, projekt ustawy jest obecnie przygotowywany do przekazania do Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Likwidacja opłaty recyklingowej powoduje, że nawet mała firma, podobnie jak najwięksi dilerzy i producenci aut, będzie musiała zapewnić sieć demontażu pojazdów. Z tym, że komisy samochodowe nie będą musiały gwarantować jej na terenie całego kraju. Przedsiębiorcy, którzy wprowadzają na rynek nie więcej niż 1000 pojazdów w ciągu roku, mogą zapewnić taką sieć tylko w jednym województwie – wystarczy, że na takim obszarze podpiszą umowy z trzema stacjami demontażu.

Adam Małyszko, prezes stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów, wskazuje, że obecna opłata recyklingowa jest niesprawiedliwa, gdyż płacą ją nabywcy samochodów kupowanych za granicą, a zwolnieni są ci, którzy auta kupują w polskich salonach. Wskazuje jednak, że całkowita likwidacja finansowego wsparcia systemu recyklingu aut pogłębi szarą strefę w tej dziedzinie.

– Dziś stacja demontażu pojazdów może liczyć na dopłaty do prowadzonej działalności. Teraz ta możliwość zniknie, a koszty związane z taką działalnością są wysokie – ocenia Adam Małyszko.

Przedsiębiorcy zajmujący się recyklingiem będą więc mogli liczyć już tylko na pieniądze ze sprzedaży odzyskanych części czy metali i tworzyw sztucznych.

Proponowane przepisy mogą też przyczynić się do tego, że właściciele takich stacji zamkną swoje zakłady na kłódki. Będą musieli płacić opłaty produktowe, jeżeli nie wykonają odpowiednich norm związanych z recyklingiem i odzyskiem starych pojazdów. Co do zasady jednak, tego typu opłaty sankcyjne za niewykonanie obowiązków związanych z ochroną środowiska ponoszą ci, którzy wprowadzają na rynek dane produkty, a nie ci, którzy je przetwarzają.

– W tym przypadku mamy naruszenie unijnej zasady, że to zanieczyszczający płaci – mówi Adam Małyszko. Dodaje, że powinno to obciążać dilerów czy producentów aut, podobnie jak to jest w przypadku wprowadzających na rynek sprzęt RTV i AGD, którzy płacą za niewykonanie recyklingu takich urządzeń.






Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Wypowiedzi: 5
  • ~Iundex2012-12-16 17:39

    tak..pewnie...a może właściciel auta zapłaci za unieszkodliwienie pianek poliuretanowych, płynów chłodniczych, szyb, czy tworzyw...Stacja kasując pojazd do demontażu każdego pojazdu dopłaca kilkaset zł...a jeszcze płacić za wraka?

    Zlikwidować tą ustawę...niechaj żyje szara strefa! i mafia samochodowa!, która kupi każdy pojazd po szkodzie całkowitej jak ktoś wyżej napisał. A dokładnie kupi papiery auta, przebije tablice i wprowadzi do obrotu kradziony pojazd...może nawet Twój, czy mój.

    Otwórzcie oczy...przepisy są z wielu względów wprowadzane, a wami kieruje jakaś zawiść. Jak złomiarz ma kasę, to źle? da pracę jednemu, czy drugiemu...a jak nie ma kasy to nikomu nie da zarobić...proste.
    No ale w Polsce zawsze lepiej, że nic nie ma, bo przy takim podejściu to nic dziwnego, że jeden na drugiego patrzy wilkiem.

    Odebranie dopłat to kiepski pomysł ale cóż przyszłość pokaże.
    Ciekawe co ludzie powiedzą, jak będą musieli jechać ze 100km lub więcej km do stacji demontażu, oddać samochód, bo małe stacje pobankrutują:D

  • ~wilk20002012-10-02 11:29

    no i dlaczego nie zniknela?

  • ~max2012-02-11 12:24

    Kto i w jaki sposób kontroluje kasację pojazdów?Nikt- a ile zarabiają właściciele takich składowisk to tego nikt nie zliczy.W Polsce jest to rozbójniczy proceder,przeciętny Kowalski jak ma możliwość to sam powinien skasować swój pojazd albo oddać wtedy gdy nie ma możliwości sam skasować.Ciekawe kto ma w tym interes?wydziały komunikacji nie wyrejestrują jak nie ma zaświadczenia o oddaniu auta na kasację-i tak zamyka się koło napędowe o szarej strefie ale chronione prawem!!!

  • ~złomownik2012-02-10 07:52

    A 500- złotowe wpłaty z poprzednich lat to były zgodne z przepisami gdzie moje pieniądze,a z tym nieopłacalnym recyklingiem to dajcie sobie spokój auto skasowane przez ubezpieczenie ,zabrane tablice skasowany dowód rejestracyjny i koniec na przestrzeni publicznej nie ma prawa stać pojazd bez tablic,każdy szrot może przyjąć wraka za ile to sprawa między szrotem a właścicielem wraka , skończą się kolejne życia pięknych aut.

  • ~~~~~~~~2012-02-09 14:36

    A wystarczy, że za każdy rozebrany samochód stacja zapłaci byłemu właścicielowi. Będą zbierać wszystkie gruchoty i oddawać na złom.


Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Prognoza pogody i program TV