Kupowanie używanych samochodów lub innych maszyn niestety zawsze rodzi niebezpieczeństwo nabycia przedmiotu zastawu. Dlatego warto sprawdzać, czy nie ma stosownego wpisu w rejestrze zastawów. Brak adnotacji w dowodzie rejestracyjnym o ustanowieniu zastawu rejestrowego, mimo że wymagają tego przepisy, nie czyni obciążenia nieskutecznym. Dlatego zastawnikowi zawsze wolno żądać od nowego właściciela zastawionej rzeczy natychmiastowego zaspokojenia gwarantowanej wierzytelności.

Może też wytoczyć powództwo o wydanie obciążonego samochodu. Zwolnić się z obowiązku spłaty zabezpieczonej wierzytelności nabywca auta mógłby jedynie wtedy, kiedy kupiłby samochód od przedsiębiorcy, którego normalna działalność polega na handlu autami właśnie. W dodatku ów kupujący nie mógłby w takiej sytuacji działać w celu pokrzywdzenia zastawnika.

Oznacza to, że zwolnienie nie byłoby ważne, gdyby kupujący wiedział, że sprzedawca pozbywa się towaru, żeby pożyczko- lub kredytodawca nie mógł ściągnąć swych należności.

Wyroki Sądu Najwyższego, sygn. akt III CK 369/04 i II CK 53/02.