Choć o leasingu mówi się coraz częściej, to jednak usługa ta ciągle budzi wiele pytań. Dużo mówi się o jego zaletach podatkowych, często porównuje z kredytem, ale co konkretnie niesie z sobą usługa leasingu?

Lata 90. XX w. to okres kształtowania się polskiego rynku leasingu. To właśnie 20 lat temu powstały pierwsze firmy leasingowe. Dziś z perspektywy tych dwóch dekad możemy wyraźnie dostrzec, jak zmieniał się rynek, jakie przechodził fazy i dokąd zmierza obecnie.

Rynek leasingu reaguje bardzo szybko na zmiany zachodzące w gospodarce i w pełni można nazywać go barometrem gospodarczym. Zgodnie z danymi Związku Polskiego Leasingu rynek leasingu ruchomości osiągnął na koniec III kwartału 2011 r. wartość 21,254 mld zł (wzrost o 24 proc. r./r.). Natomiast udział samego leasingu środków transportu w całym portfelu ruchomości wynosi blisko 57 proc. Nieznacznie rośnie średnia wartość samochodu finansowanego poprzez leasing – na koniec września 2011 r. wyniosła 90 tys. zł. Sam rynek w omawianym okresie odnotował zaś 20-proc. wzrost pod względem wartości leasingu środków transportu drogowego. Wartość wszystkich środków sfinansowanych w tym segmencie w okresie od stycznia do września 2011 r. przekroczyła 12 mln zł.

Według szacunków Związku Polskiego Leasingu rok 2011 zamknie się 12-proc. wzrostem wartości wyleasingowanych pojazdów w stosunku do 2010 r., natomiast na kolejne lata zapowiada się utrzymanie kilkuprocentowego wzrostu w tym sektorze.

Dla każdego

Leasing na rynku klientów biznesowych to usługa, którą wybierają zarówno mikro, małe, jak i średnie, a nawet duże firmy. Dla przedsiębiorcy prowadzącego biznes najważniejsze w leasingu jest to, że nie musi on wpłacać całej wartości przedmiotu leasingu, uzyskuje korzystne warunki zakupu, ubezpieczenia i serwisu, a wszystko to bez zbędnych formalności, nawet w ciągu 2 dni.

Najczęściej podkreślanymi zaletami leasingu są m.in.: szybka decyzja o finansowaniu, niski wkład własny, ograniczona liczba zabezpieczeń oraz szeroki pakiet usług dodatkowych pozwalających przekazać firmie leasingowej dużą część formalności, które na co dzień spoczywają na barkach klienta.


Niższy podatek

Należy również pamiętać o rzeczywistych korzyściach podatkowych płynących z leasingu. Pozwala on bowiem zmniejszyć przedsiębiorcom ich obciążenia podatkowe. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami podatkowymi, wydatki ponoszone przez leasingobiorcę na spłatę określonej w umowie wartości samochodu, zalicza się do kosztów uzyskania przychodu.

W odróżnieniu od zawiłych procedur bankowych, leasing jest bardzo prosty w obsłudze. Uproszczona procedura zawarcia umowy leasingowej na finansowanie pojazdu ogranicza się zwykle do minimum formalności – klient przedstawia KRS, NIP i dokumenty założycielskie firmy. Po dokonaniu niezbędnych formalności dokonuje wyboru okresu finansowania (zwykle 2 – 5 lat), odpowiedniego samochodu, uiszcza opłatę wstępną (od 10 proc. wartości auta). I nierzadko już po 48 godzinach od pierwszej wizyty u leasingodawcy odbiera kluczyki do zarejestrowanego i ubezpieczonego samochodu.

Koszty użytkowania

Przedsiębiorcy coraz częściej doceniają leasing również jako znacznie tańszą formę użytkowania auta. Firmy leasingowe, na co dzień obsługujące floty liczące tysiące aut, współpracują z największymi producentami samochodów. Uzyskują dzięki temu rabaty na zakup samochodów, które nie są dostępne dla klientów w salonach. Przy dodatkowych opcjach serwisowych czy ubezpieczeniowych oferta leasingowa jest dla przedsiębiorcy korzystniejsza niż tradycyjny kredyt bankowy.

Przedsiębiorcy, którzy na swoje bieżące potrzeby wykorzystują do kilku samochodów, najczęściej wybierają leasing operacyjny poszerzony o pakiet usług dodatkowych. To mniej niż wynajem długoterminowy, ale znacznie więcej niż sam leasing. W praktyce dla klienta oznacza to połączenie zwykłego finansowania pojazdu z jego bieżącą obsługą.

Kompletny pakiet obejmuje finansowanie zakupu samochodu, jego lokalną rejestrację, kontrolę techniczną oraz pełny pakiet ubezpieczeniowy. Produkty złożone obejmują wiele dodatkowych usług, które pozwalają firmie przenieść z klienta na firmę leasingową ciężar wielu formalności związanych z obsługą samochodów.


Cechuje je duża elastyczność, co pozwala na swobodne dostosowanie do indywidualnych potrzeb klienta poszczególnych parametrów umowy – w tym czasu jej trwania, opłaty wstępnej, wysokości rat miesięcznych, wartości końcowej, opcji wykupu oraz zakresu usług dodatkowych. Dzięki takim produktom, przedsiębiorcy mogą w pełni skoncentrować się na podstawowym profilu działalności, a ciężar obsługi administracyjnej oraz technicznej przenieść na dostawcę.

Co z Kowalskim?

Leasing to usługa ciesząca się dobrą sławą wśród przedsiębiorców; klienci indywidualni natomiast ciągle jeszcze podchodzą do niej z duży dystansem. W świadomości wielu istnieje przekonanie, że leasing jest formą finansowania zarezerwowaną dla firm. W Polsce udział leasingu konsumenckiego w transakcjach leasingu na rynku ruchomości wynosi zaledwie 1 proc., podczas gdy w Europie jest to 15 proc.

Firma Masterlease leasing konsumencki oferuje od kilku lat. W 2010 r. sfinansowaliśmy poprzez leasing konsumencki 110 samochodów, w roku 2011 do tej pory nasz portfel powiększył się o kolejne kilkadziesiąt samochodów wydanych klientom indywidualnym. Sprzedaż ta to jednak średnio zaledwie 1,5 proc. wszystkich dostarczonych przez nas aut.

Dotychczasowa mała popularność leasingu konsumenckiego jest w dużej mierze efektem bariery mentalnej klientów indywidualnych. Dla wielu z nich najważniejsze jest poczucie, że samochód jest ich własnością, a nie jak w przypadku usługi leasingu – własnością firmy leasingowej. Klienci indywidualni dopiero uczą się tego, co przedsiębiorcy zrozumieli już w ostatnich latach – że można w pełni korzystać z auta, nie posiadając go na własność.

Pełne rezerwy podejście do leasingu to również wina braku odpowiedniej wiedzy i zrozumienia tej usługi. Jako jedna z nielicznych firm w branży leasingowej oferująca leasing konsumencki próbujemy edukować klientów, pokazywać im wymierne realne korzyści i nakłaniać do przełamania bariery wobec leasingu. Widzimy też spore ożywienie konsumentów, którzy po 1 lipca 2011 r. chętniej i częściej pytają o tę formę finansowania.