Sprawca wypadku jechał bez prawa jazdy, które dwa tygodnie wcześniej zatrzymała mu policja za prowadzenie po pijanemu.

Sąd w Lubartowie aresztował mężczyznę na trzy miesiące - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.

Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Postanowiła połączyć sprawy spowodowania wypadku i wcześniejszego prowadzenia po pijanemu. "Kierowcy może grozić łączna kara do 15 lat więzienia" - powiedziała Syk-Jankowska.

Mężczyzna przyznał się do winy.

Do wypadku doszło w poniedziałek na lokalnej drodze w miejscowości Wielkolas niedaleko Lubartowa. Sylwester S., prowadząc opla omegę, potrącił 8-letniego chłopca, jadącego w tym samym kierunku na rowerze. Na miejsce przybyła załoga lotniczego pogotowia ratunkowego, ale dziecka nie udało się uratować.

Jak się okazało, kierowca miał 0,5 promila alkoholu w organizmie. Jechał bez prawa jazdy, ponieważ dokument zabrali mu policjanci, którzy 17 października zatrzymali go do kontroli drogowej. Wtedy miał 0,8 promila alkoholu w organizmie.