• ~strun
    (2013-11-10 07:11)
    Wysokość kosztów eksploatacji samochodu to nie tylko koszt paliwa i wysokość spalania. Slogan, że samochód jest oszczędny, bo mało pali jest bzdurą.
  • ~hahah
    (2014-03-24 09:00)
    Adi nie skomentuje Twojej bajkowej wypowiedzi. Jakbym nie siedział ponad 20 lat w mocach i nie tylko takich jak masz to bym wierzył, na ten moment nie siej głupoty. Bo oficjalnie się z Tobą umówię wleje 8.5L i powozisz mnie przez 100km po mieście, a tym bardziej na 4i 5 biegu męcząc silnik... NO COMENT
  • ~RODAK
    (2013-11-16 16:36)
    JEŚLI CHODZI O MOC I SPALANIE I JAZDA BEZ AWARI
    TO TYLKO SUZUKI SWIFT 1.3 I 1.6 BĘZYNA
  • ~buster
    (2014-06-04 21:30)
    rzeczywiscie benzynówki są tańsze w utrzymaniu niż diesle, ale jeszcze taniej wychodzi hybryda. Dużo niższe spalanie i mniejsza awaryjnośc ze względu na brak niektórych elementów np. koła dwumasowego. Ja moją yariską hybrid zamykam się ponizej 4l/100km. Co powiecie na taki wynik?? ;-)
  • ~damian
    (2015-09-13 08:11)
    Mam mondeo 2004r 2.0 diesel. Na trasie max 6 litrow jadac 150-160 a w miescie do 6.5 l. duze wygodne auta a nie jakis pierdziolot :)
  • ~j_uic_ty
    (2014-06-02 22:09)
    to co liczy się zawsze najbardziej to koszty, więc ważne by auto paliło jak najmniej i jak najrzadziej musiało być u mechanika. dlatego toyota tak pocisnęła z hybrydami. mają te technologie najbardziej zaawansowana wsrod koncernow samochodowych. pewnie z kazdym rokiem hybryd na drogach bedzie wiecej/
  • ~róża
    (2014-06-05 09:46)
    przerzucenie się na hybrydę jest dobrym sposobem na zaprzestanie zwracania uwagi na ceny paliwa :) w wakacje pojawi się na rynku odświeżony hybrydowy yaris. fajnie wygląda ;)
  • ~eko
    (2013-11-14 13:07)
    500 z Twinair wg spritmonitor.de - średnia 6.13l, konkurencyjny Up! (wersja 75KM) - 5,59l
    Myślę, że warto popatrzeć na realne wyniki, a nie katalogowe.
  • ~aut
    (2016-09-25 17:42)
    I gdzie ta lista?
  • ~Realista
    (2014-03-24 23:32)
    ... tu nie idzie o rzeczywistą oszczędność , cała ta dyskusja o oszczędności jest jak rozmowa o tym który zegarek wymaga częstej wymiany baterii a który naładuje się światłem ale za dwukrotnie większą cenę ... ma służyć i albo dokładamy dla świadomości że mniej trzeba zapłacić na stacji albo dokładamy żeby mieć uciechę z używania (wydawania) ... generalnie chodzi o radość ... a jak nie ma na książki dla dzieci jeździ się na gapę komunikacją miejską ... tyle w temacie dla motoryzacyjnych szowinistów ... motoryzacja jest częścią naszego życia i jak większość "nadkreowaną" i nakręcaną reklamami ... auto fajny przedmiot do używania ma służyć czemuś ... kolekcjonowaniu też ale wtedy jest równie cenne jak pudełko zapałek z przełomu wieku ... możesz popatrzeć ale odpalić szkoda ...
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.