"Po trzech tygodniach obniżek na stacjach na koniec listopada kierowcy znowu muszą głębiej sięgać do kieszeni. Benzyna bezołowiowa 95 podrożała o 2 grosze i kosztuje średnio 4,49 zł za litr. Diesel kosztuje więcej o grosz i średnio na stacjach płacimy za niego 4,35 zł za litr - poinformowali analitycy e-petrol.pl.

Ich zdaniem, o ile w przypadku benzyny i oleju napędowego skala podwyżek - jakkolwiek nieprzyjemnych - nie daje podstaw do niepokoju, to dynamiczna zmiana cen autogazu może być szokiem dla tankujących to paliwo. LPG podrożało aż o 17 groszy i aktualnie kierowcy tankujący autogaz płacą średnio 2,19 zł za litr. W efekcie tej podwyżki cena LPG, która jeszcze w wakacje stanowiła tylko jedną trzecią ceny benzyn, dzisiaj wynosi już niemal połowę tego co płacimy za litr popularnej 95-tki.

"Prognoza na przełom listopada i grudnia zakłada dalszy wzrost cen paliw na stacjach, a tempo podwyżek w przypadku benzyny i diesla może przyspieszyć. Szacowane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 4,47-4,58 zł za litr dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 4,35-4,46 zł za litr i 2,17-2,28 zł za litr dla autogazu" - napisali analitycy e-petrol.pl

Także analitycy BM Reflex zauważyli, że zgodnie z oczekiwaniami na części stacji miała miejsce skokowa podwyżka cen autogazu. W skali całego kraju podwyżka wyniosła średnio 5 groszy na litrze, a od początku miesiąca ceny LPG na stacjach wzrosły średnio o 24 gr za litr.

"Z powodu niekorzystnej sytuacji na rynku walutowym i rynku ropy naftowej drugi tydzień z rzędu notowaliśmy podwyżki cen paliw na rynku hurtowym. Ze względu na tempo i skalę tego wzrostu, zaczęły już rosnąć ceny paliw na stacjach. Średnio ceny wzrosły od 5 do 7 groszy na litrze, ale skala jednorazowych podwyżek na stacjach, gdzie zmiany już odnotowaliśmy, sięgała nawet kilkunastu groszy na litrze. Na części stacji ceny w tym tygodniu na razie nie rosły. Tu wzrostów spodziewamy się po weekendzie" - prognozują specjaliści z BM Reflex.

30 listopada w Wiedniu odbędzie się spotkanie OPEC. Trwają starania, aby podczas tego posiedzenia grupy doszło do finalizacji wrześniowej nieformalnej umowy o obniżeniu dostaw ropy. Na razie plany OPEC - aby obniżyć produkcję ropy - nieco komplikuje Iran, który chce produkować więcej ropy.

"Decyzja OPEC i jej ocena przez rynek w kontekście przywrócenia równowagi zdecydują o średnioterminowym kierunku ruchu cen, choć coraz bardziej prawdopodobne, że przyszły rok na rynku ropy naftowej będzie wzrostowy" - dodali analitycy BM Reflex.