Analityk domu maklerskiego mBanku, Kamil Maliszewski wyjaśnia, że ceny na stacjach zależą od notowań surowców, kursu dolara i marży sprzedawców. W ostatnich tygodniach najważniejszy był pierwszy z czynników. Od marcowego dołka, jak zaznacza rozmówca IAR cena ropy wzrosła o około 40 procent. Wzrost cen wynika z niepokojów politycznych na Bliskim Wschodzie.

Inwestorzy mają jednak nadzieję na nuklearne porozumienie między Iranem i światowymi mocarstwami. Cofnięcie sankcji nałożonych na ropę z tego kraju spowodowałoby wzrost podaży i spadek cen szczególnie na europejskim rynku. 

Za 1 litra paliwa trzeb zapłacić średnie nieco pond 4,7 złotych. Diesel jest kilka groszy tańszy. Za gaz LPG trzeba zapłacić około 2 złotych. Za baryłkę ropy Brent trzeba obecnie zapłacić prawie 63 dolary.