Szansą na jednolitość orzecznictwa sądowego, a w konsekwencji całej praktyki podatkowej, jest podjęcie uchwały przez skład siedmiu sędziów NSA, do którego stosowne pytanie skierował skład trzyosobowy tego sądu (sygn. akt I GSK 1017/10).

Zagadnienie będące przedmiotem sporu nie jest nowe. W zasadzie od samego momentu akcesji do Unii Europejskiej rozgorzał spór z organami podatkowymi co do dopuszczalności opodatkowania akcyzą olejów smarowych. Istota sporu sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy wobec europejskiej harmonizacji przepisów o akcyzie dane państwo członkowskie może objąć podatkiem akcyzowym wyroby niestanowiące produktu energetycznego wymienionego w przepisach unijnych. W dalszej kolejności, gdyby przyjąć, że państwo członkowskie ma takie generalne uprawnienie, wyjaśnienia wymaga, czy państwo ma w tym zakresie pełną dowolność, czy też powinno przestrzegać pewnych warunków i jakie są to warunki.

Niezależnie nawet od kierunku rozstrzygnięcia sporu przez Naczelny Sąd Administracyjny dla wielu przedsiębiorców zajmujących się obrotem smarami wartością będzie już samo rozstrzygnięcie. Konsekwencją dotychczasowego zamieszania z opodatkowaniem olejów jest bowiem istnienie na rynku dwóch grup podmiotów: tych, którzy mogą sprzedawać oleje bez akcyzy, i tych, którzy tym obowiązkiem są obłożeni. Istnienie grupy podmiotów handlujących smarami bez akcyzy jest głównie konsekwencją uzyskania przez te podmioty orzeczeń sądowych kwestionujących profiskalne stanowisko organów podatkowych, najczęściej w postępowaniach interpretacyjnych. Nie wszyscy przedsiębiorcy mieli jednak szczęście. Niektóre składy orzecznicze sądów administracyjnych podzielały pogląd fiskusa, stąd też część przedsiębiorców zmuszona jest do płacenia akcyzy od smarów. Brak jednolitej wykładni przepisów podatkowych, mimo że spory toczą się od kilku lat, wpływał w oczywisty sposób na zachwianie warunków konkurencyjności na rynku.

Nawet gdyby przyjąć stanowisko fiskusa, że każde państwo członkowskie może opodatkować wyroby niebędące wyrobami energetycznymi w rozumieniu dyrektyw unijnych, to jednak nie oznacza to pełnej dowolności. Ustawodawca związany jest warunkiem, by wprowadzenie podatku nie spowodowało zwiększenia formalności związanych z przekraczaniem granicy w handlu między krajami UE. Przed poszerzonym składem NSA leży zatem ocena, czy w polskich warunkach takie wymogi zostały dochowane.

Należy zauważyć, że oleje smarowe, które na gruncie prawa wspólnotowego nie były zaliczane do wyrobów akcyzowych zharmonizowanych, stawały się takimi po przekroczeniu granicy Polski, co nakładało obowiązek zabezpieczenia kwoty należnej akcyzy przed sprowadzeniem tych wyrobów oraz natychmiastowej zapłaty akcyzy po dokonaniu dostawy. Z kolei w przypadku krajowej produkcji olejów smarowych w składach podatkowych obowiązek zapłaty podatku akcyzowego powstawał dopiero w chwili dokonania jego sprzedaży poza procedurą poboru akcyzy. Nie bez racji jest zatem zarzut, że obecne regulacje podatkowe są także sprzeczne z postanowieniami traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, gdyż poprzez zwiększenie formalności związanych z przekraczaniem granicy w handlu między członkami Unii Europejskiej różnicują sytuację podatkową przedsiębiorców polskich w stosunku do przedsiębiorców z innych państw unijnych.