PiS przygotowało projekt ustawy, która pozwoli przedsiębiorcom odliczać podatek VAT od zakupionego paliwa - poinformowali politycy tej partii. Projekt w piątek trafił do marszałka Sejmu.

Wprowadzamy mechanizm odliczenia przez przedsiębiorców 33 proc. kwoty naliczonego podatku VAT, określonej w fakturze, nie więcej niż 250 złotych miesięcznie na jeden samochód osobowy lub inny pojazd, który przedsiębiorca wykorzystuje w swojej działalności - powiedziała wiceszefowa PiS Beata Szydło.

PiS w tym celu zaproponowało zmiany w ustawie o podatku VAT.

Uznajemy, że w sytuacji, w której w budżecie wpływy z akcyzy i z VAT-u od benzyny były szacowane na 4,5 zł, a obecnie paliwo kosztuje 6 zł, rząd ma z czego oddać Polakom VAT - ocenił poseł PiS Przemysław Wipler.

Klub PiS w połowie tygodnia zaprezentował już dwa projekty zmian w ustawach, które mają wpłynąć na obniżenie cen paliw. Dotyczą one wprowadzenia odpisu podatkowego na zakup paliwa dla rodzin na wzór ulgi internetowej oraz obniżenia podatku akcyzowego.

Projekt dotyczący przedsiębiorców łącznie z poprzednimi tworzy pewien pakiet, który ma dać możliwość reakcji na wysokie ceny paliw, które są w tej chwili. Od dobrej woli koalicji rządzącej zależy, czy będą przyjęte - podkreśliła Szydło.

Krytycznie do propozycji PiS odnosi się wiceszef sejmowej komisji finansów publicznych Sławomir Neumann (PO).

Kolejny z pomysłów, gdzie któryś z polityków PiS przebiera się za świętego Mikołaja, przykleja sobie brodę i mówi, że rozda wszystkim pieniądze - powiedział Neumann.

Dawanie ulgi w VAT przedsiębiorcom tylko prowadzącym działalność, kiedy zyskowność polskich firm za rok ubiegły jest rekordowa, jest dla mnie też dużym niezrozumieniem celu tego działania - powiedział.

Podkreślił, że inicjatywa PiS byłaby "dodatkowym prezentem" kosztem budżetu państwa i wszystkich Polaków.

W momencie, gdy mamy naprawdę dość napięte finanse publiczne, kiedy ograniczamy wydatki, próbujemy wprowadzić reformę emerytalną, tniemy administrację, zamrażamy płace - powiedział polityk PO. Dodał, że pomysł PiS jest dla niego niezrozumiały i traktuje go jako inicjatywę o populistycznym charakterze.