Pierwszy taki punkt uruchomiono właśnie na stacji Orlenu przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku. Zmotoryzowani mają dostęp m.in. do prasy ekonomicznej, telewizyjnych programów informacyjnych, mogą naładować laptop, telefon komórkowy lub skorzystać za darmo z sieci WiFi. Oferta uzupełniona jest tradycyjnymi usługami gastronomicznymi. Przygotowano też miejsce, gdzie można przewinąć dziecko.

Orlen przez rok będzie testował nowy koncept. Jeśli się przyjmie, Meeting Point Stop Cafe pojawią się na kolejnych stacjach koncernu, a nawet poza nimi. Taki samodzielnie funkcjonujący punkt Orlen planuje uruchomić w II kw. przyszłego roku przy swojej siedzibie przy ul. Chłodnej w Warszawie.

– Liczymy, że dzięki MPSC sprzedaż paliw na stacji wzrośnie o kilka procent, a usług dodatkowych, głównie gastronomicznych, o kilkanaście procent – podkreśla Marek Podstawa, dyrektor ds. detalu w PKN Orlen.

Obecnie w sieci Orlenu działa 180 punktów Bistro Stop Cafe i 420 Stop Cafe. W obu z nich kierowcy mogą kupić kawę, a w Bistro Stop Cafe także ciepłe kanapki. Mała gastronomia na stacjach benzynowych stała się niemal standardem na naszym rynku. Na 400 stacji sieci BP w ponad połowie działają Wild Bean Cafe. Kawę i hot dogi serwuje swoim klientom także Shell na większości ze swoich 384 stacji.

W Europie Zachodniej usługi dodatkowe, takie jak gastronomia i sklepy, stanowią już ok. 30 proc. przychodów koncernów paliwowych, podczas gdy w Polsce zaledwie 10 proc. Koncerny paliwowe zmuszone są do szukania nowych źródeł dochodów, bo mimo rosnących cen paliw zmniejszają się marże na sprzedaży paliw.