- Pozyskaliśmy udziałowca w postaci Akceleratora Technologicznego Gliwice przy wsparciu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. W efekcie została powołana spółka Skynamo Aerospace, która obecnie prowadzi projekt - powiedział dziennik.pl Bartosz Bączek, jeden z projektantów Raptora.

Dowodem na to, że prace są zaawansowane ma być model w skali 1:1, który wystawiono w Kielcach podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

- Tłumy na naszym stoisku na targach MSPO przerosły nasze oczekiwania. Sprzęt wzbudzał duże zainteresowanie wojskowych, ale nie tylko, bo także przedsiębiorców czy fanów sportów motorowych
- stwierdził przedstawiciel Skynamo Aerospace.

Pytany, czy udało się skusić kogoś na złożenie zamówienia stwierdził, że na to jest w dalszym ciągu za wcześnie.

- Obecnie skupiamy się na przygotowaniach do testów urządzenia w locie swobodnym - zdradził nam Bączek i dodał, że dotychczas Raptor latał jedynie na uwięzi. Model w skali rzeczywistej podwieszono do umieszczonej na wysięgniku głowicy pomiarowej (wideo niżej).

- Zainstalowane w głowicy czujniki tensometryczne pozwalają na odczyt sił powstających we wszystkich osiach w wyniku działania każdego ze śmigieł. Dzięki takim próbom możliwe jest skalibrowanie automatyki sterującej odpowiedzialnej za wykonywanie manewrów maszyną w trakcie lotu - opisał projektant.

Jak działa Raptor?

Główna jednostka napędowa pochodzi z motocykla Suzuki Hayabusa. Silnik spalinowy po tuningu daje moc 330 KM i napędza główne śmigła nośne i generator energii zasilający z kolei elektryczne silniki manewrowe.

- Wszystkie silniki zarządzane są z centralnej jednostki sterującej wraz z systemem stabilizacji oraz kierowania pojazdem, który jest efektem prac naszego zespołu projektowego i został już opatentowany. Sterowanie Raptorem odbywa się przy pomocy kierownicy przypominającej motocyklową oraz innowacyjnego układu czujników - wyjaśnił Bączek.

Konstruktorzy przewidują, że zasięg maszyny wyniesie ok. 150 kilometrów, a wysokość lotu - nawet 900 metrów.

- Plany na najbliższy czas to optymalizacja automatyki, masy, testy w locie swobodnym. Naturalnym następstwem pomyślnego zakończenia tych prac będzie rozpoczęcie produkcji w Polsce, w Wojniczu pod Tarnowem. Mamy nadzieję dopiąć wszystko na wiosnę 2018 - skwitował Bączek.

Prognozowana cena Raptora to 128 tys. dolarów (ponad 467 tys. zł). Spółka myśli też o wersji 2-osobowej pod roboczą nazwą "Vector".