• ~Konrad Wallenrod
    (2012-11-28 01:47)
    Czym prostsze auto tym mniej awarii.Mialem wiele samochodow i wszystkie sie psuly,nie mowiac o japonskich,bylem mlodszy to sie bawilem ich naprawa od silnikow do skrzyn biegow i elektorniki.Moj VW juz piec lat chodzi jak strzalka,jednak sam go serwisuje,ma jeden problem w automatycznym sterowaniu klimatyzatora,sensory wysiadaja ,ale w takim klimacie gdzie klimatyzacja chodzi na okraglo to normalne.Wazne jest paliwo musi byc czyste, i nie ma pozniej kloptu z silnikiem.Ma tez i wady konstrukcyjne slaba widocznoesc w czasie wymijania i cofania.Nawet sensor tylni raz nie zareagowal na maly slupek wystajacy z ziemi,dotknelem go tylko na szczescie bez szkody dla samochodu.Drzwi u niego ciezkie jak u Tygrysa,czesto dostalem od nich po nogach.Wada jest tez slabe wyciszenie pojazdu ,ale to mozna zniesc.Mialem Mercedesa pekla w nim glowica,a w winnych samochodach to wiele wolnych sobot spedzilem na ich naprawe. Moj syn w mlodosci tyranizowal mnie amerykanskimi gratami z poteznymi silnikami z osmioma cylindrami i trubodoladowaniem i innymi duperelami w koncu doszedl do jednego, wpompowal w nie mase pieniedzy oczywiscie ze strata.Azjatyckich samochodow nie chce widziec mialem wszystkie znaczace marki nawet sportowe.Jedynie Subaru jest nie do wykonczenia,reszta szajs,taczki.Toyoty to moja zona nie nawidzi mialem ja takze ,szesc cylindrow sportowa ,cala w automatyce samochod warty ponad sto tysiecy baksow.No i ona mnie pokonala doprowadzala mnie do placzu po nocach nie spalem,siedzialem godzinami nad schematami i planami komputerow,nawet najlepsi fachowcy kiedy nie mialem odpowiednich urzadzen serwisowych sie poddawali.Jasne male taczki Toyoty jakos tam sie czolgaja, ale rdza tez je lubi.Nie lubie BMW i Audi.Skoda jest tez dobrze zrobionym autem i to dokladniej niz jej blizniak VW.Lisowalem ostatnio we Francji Dacie,samochod zrobiony od mlota,ale bardzo dobrze wyciszony ,obszerny w srodku,ekonomiczny,fatalnie jednak materialowo wykonczony, ale jakie pieniadze taka klasa,wada jest star skrzynia biegow,czulem sie jakbym jezdzil ciezarowka.Klimatyzator od razu po wyjechaniu z Francji wysiadl,padl kompresor i wszedzie w ktorym kraju nie bylem kazali mi czekac na wymiane kilka dni ,a to bylo nie mozliwe ,we Francji to samo, i tak w upale po poludniu Francji meczylem sie bo innego wyjscia nie bylo.
  • ~tomto
    (2012-11-28 09:11)
    "~tylko japońce2012-11-27 22:01
    Trzeba być naprawdę ograniczonym by zakupić francuskie barachło..."
    Znakomicie ...
    Rolls jeździ na francuskim zawieszeniu, BMW też coś takiego miało z tyłu ...
    Ford i Volvo jeździ na francuskich silnikach ...
    Jeżeli chodzi o japońskie auta to wszystko fajnie, tylko szkoda że są tak mało odporne na rdzę (nissan, toyota) i potrafią brać tyle oleju silnikowego, że koszty rosną tak ca. 0,5-1l paliwa na 100 km (mazda) ...
  • ~kosmoss
    (2012-12-12 20:30)
    A na drugim biegunie najmniej awaryjnych aut między innymi Volvo.
  • ~Donjuan
    (2012-12-05 12:50)
    Dla kogo ten artykuł, bo chyba nie dla przeciętnego kowalskiego. A może dziennik.pl jest dla innego odbiorcy ? Masakra.
  • ~qwerty
    (2012-12-04 16:19)
    Gorszego silnika niż 2.0 TDI który frycki wstawiali w latach 2005-2007 to nie było i będzie. Szlag by ich
  • ~zmotoryzowany
    (2012-12-03 14:45)
    jaki Francuz , jaki citroen ??
    audi - bajka ...
  • ~kierowca
    (2012-12-02 14:13)
    Udalo mi sie kupic Honde-Concerto (1993) wyprodukowana w Anglii(Rover). Przejechalem juz ok 50.000 tys.km,bez najmniejszej awarii.Obecnie auto ma 250.000 tys na liczniku.jest tanie w eksploatacji(7l /100 ) ubez.40 euro /miesiac) podatek roczny 220 euro.Poprostu super!!
  • ~voo
    (2012-12-02 12:29)
    co to jest za artykul?? klikajac w link chcialem sie czegos dowiedziec a tu kiszka nic nie wiem co mam kupic bo przykro mi ale Bentley Continental jest poza moim zasiegiem. Kiedy zaczniecie pisac dla ludzi co??
  • ~emil
    (2012-12-02 10:27)
    co za debil pisze takie artykuły ? mam sąsiada co ma audi B 3 z 1989 roku na LPGaz . Podstawowe rzeczy wymiana oleju , z zawieszenia jakieś tam gumy , no opony i jak to on mówi "sandał " . Silnik 1.8 ok 320 tys na liczniku i nie bierze oleju . Bez wycieków , poci się jedynie uszczelka pod klawiaturą . Blacha bez korozji . Może nowsze modele są awaryjne ale nie te starsze.
  • ~Bicycle
    (2012-12-01 11:28)
    Opina o aucie jest i dla producenta i dla klienta bardzo ważna co nie znaczy, ze samochody mające świetną opinie kiedyś, teraz dalej na nią zasługują np. VW , Mercedes, Toyota,z kolei np.nie zasłużenie zła opina o SAAB-ie doprowadziła do bankructwa producenta świetnych nietuzinkowych solidnych samochodów. Każdy rynek ma swoja specyfikę i dla tego powyższy artykuł bazujący na rynku Brytyjskim nie pokrywa się zbytnio z polskimi realiami, gdzie używa się wiele zamienników i części używanych, korzysta z nie autoryzowanych serwisów lub znajomego pana Zdzisia który chałturzy w garażu albo stodole , specyfika polskiego rynku powoduje , ze nie trudno znaleźć mechanika, który z zamkniętymi oczami rozbierają i sklada silniki tdi-ki VW. Oczywiście gdyby wszyscy zaczęli korzystać z autoryzowanych serwisów lub wysoce wyspecjalizowanych w konkretnej marce opinie polskich kierowców były inne
  • ~Milosnik Aut
    (2012-12-01 03:26)
    W momencie mam Mercedesa , jest bardzo przyjemny .Jak sie zepsuje to jade do niemiec i odebram komus tam swojego BMW albo Audi
  • ~realista
    (2012-12-01 06:29)
    co za idiota napisał ten artykuł .. w innym dotyczącym aut niezawodnych ford z volkswagenem na zmiane ... ludzie odrobinę obiektywności... wystarczy rzucić okiem na ulice vito kwadraciak panuje... i te auta mają po 500 tys km i walcza dalej.
  • ~Kenaj1952
    (2012-11-28 18:27)
    A ja mam sentyment do niemieckich aut i to nie z górnej półki.Na nasze drogi są tanie w używaniu i w naprawie.Wyznaję zasadę jak najmniej elektroniki i nie udam się do mechanika jak nie wiem co trzeba zrobić, potrafią taki kit wciskać,że można by księgę napisać. Od kilku lat jeżdżę Oplami Vectra i to nie najmłodszymi ale sam kupuję za miedzą jak mam ochotę na zmianę od pierwszych właścicieli a nie na szrocie.
  • ~ślązak
    (2012-11-28 14:17)
    Mam odmienne zdanie o używkach niemieckich. Jeździłem małym Mercedesem i po trzech latach zamieniłem na AUDI A2. I jedno i drugie zasługuje na pochwałę. Zdarzają sie jakieś drobne usterki szczególnie elektroniki, lecz dobry elektronik daje sobie z nimi wyśmienicie radę i wcale nie za drogo. Nie zrójnował mnie, w przeciwieństwie do propozycji autoryzowanej stacji obsługi. Oni to się cenią!!!Ho!Ho!
  • ~iol
    (2012-11-28 10:35)
    citroen xm 2.0 ct 1997 rok 460 000 km - piękny, wygodny i oszczędny samochód.
  • ~Nie PRAWDA !!!!!
    (2012-11-28 07:48)
    Kuzyn ma od Nowości i przejechał jednym z tych aut już 70 tyś km i nic sie nie psuje.


    Ale jak kupisz TRUPA z 5 razy kręconym licznikiem to co innego.
  • ~BYĆ DURNIEM to kupić sobie
    (2012-11-27 17:29)
    krzyżacki paździerz...
  • ~sig47
    (2012-11-28 04:01)
    Tylko polskie wiesniactwo zachwyca sie ciagle niemieckimi samochodami. W rzeczywistosci , wg wszelkich niezaleznych badan statystyki napraw, japonskie Hondy i Toyoty przewyzszaja jakoscia w poszczegolnych klasach wszystkie inne marki. Niestety, ze wzgledu na "przeladowanie" wspolczesnych samochodow czesto zbedna elektronika (co jest w duzym stopniu wynikiem marketingu nastawionego na mlodych ludzi z tzw. generacji gadget'owej) nawet z samochodem najlepszej marki mozna miec "pecha". Ciagle jednak nie brakuje frajerow przeplacajacych za Mercedesy czy BMW mimo, ze te firmy juz dawno zaniedbaly kontrole jakosci na rzecz zwiekszenia zyskow poprzez marketingowe wykorzystywanie snobizmu i ignorancji swoich klientow.
  • ~FIAT
    (2012-11-27 23:18)
    hey tutay jest kawal o FIATcie, ktory amerikanie nazywaja: Fix It Again Tony!
  • ~majdankowy_chłopiec
    (2012-11-27 22:44)
    Jak by nie było auta na F są najdroższe. Nie francuskie Fasz...

Może zainteresować Cię też: