Minister Anna Streżyńska przykręca śrubę nieuczciwym handlarzom? Resort cyfryzacji wdrożył nową usługę. Kupujący i właściciele używanych samochodów sprowadzonych do Polski z wybranych krajów europejskich oraz USA i Kanady mogą sprawdzić ich przeszłość w rządowym serwisie historiapojazdu.gov.pl. W systemie widoczne są pojazdy importowane z zagranicy i już zarejestrowane w Polsce.

A jak to działa? Otóż jeśli samochód jest w bazie, to w zakładce "Dane zagraniczne" pojawią się informacje w siedmiu kategoriach: kradzież, złomowanie, powypadkowy, uszkodzony, przekręcony licznik, niedopuszczony do ruchu lub służył jako taxi.

- Aktualnie w ewidencji dostępne są auta pochodzące z wybranych krajów europejskich (m.in. z Francji, Belgii, Holandii, Włoch, Szwecji) a także z USA i Kanady. W sumie to 21 rynków, z których dziś pochodzi ponad 4,5 mln aut zarejestrowanych w Polsce - podkreśla ministerstwo i zapowiada, że w przyszłości możliwe jest rozszerzenie usługi o kolejne kraje, w tym m.in. o Niemcy.

Brak Niemiec można uznać za słabość rządowego systemu, bo większość samochodów używanych sprowadzanych do Polski pochodzi właśnie z tego kraju.

Auto z Niemiec? Oszukują na przebiegu

Związek Dilerów Samochodowych (ZDS) szacuje, że nawet 80 proc. aut importowanych do Polski ma zmniejszony przebieg. Tylko w 2016 sprowadzono około miliona używanych pojazdów - prosty rachunek mówi, że z tej liczby nawet 800 tys. samochodów miało cofnięte liczniki (w skali jednego roku!).

W ocenie specjalistów z sieci komisów AAA Auto niemal wszystkie samochody przywiezione do Polski z Niemiec jeszcze przed przekroczeniem granicy mają przekręcone liczniki. Tam cała operacja korekty przebiegu trwa kilka sekund i właściwie nie pozostaje po niej ślad.

Sprawdzisz samochód z USA

Plus dla ministerstwa za wdrożenie możliwości sprawdzenia aut z USA. Mało kto wie, że importowane zza oceanu do Polski samochody najczęściej są po poważnych wypadkach - w Stanach Zjednoczonych mają zakaz rejestracji jako pojazdy niezdolne do ruchu. Teraz każdy - bez korzystania z płatnej ekspertyzy - będzie mógł prześwietlić np. upatrzonego dodge'a czy mustanga.

Resort kierowany przez minister Streżyńską zapowiada, że w styczniu 2018 r. usługa zostanie rozszerzona o auta, które jeszcze nie znalazły się w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a np. już są oferowane do sprzedaży. Sprawdzenie takiego auta będzie wymagało użycia profilu zaufanego (eGO).

Bez logowania (wystarczy nr rej. i VIN pojazdu oraz data pierwszej rejestracji) nadal będzie można sprawdzić np.: stan licznika, zarejestrowany podczas badań technicznych (dane zbierane od początku 2014 r.), informację o polisie OC i liczbie właścicieli oraz czy pojazd nie jest oznaczony w bazie jako kradziony.

- Serwis historiapojazdu.gov.pl wystartował w czerwcu 2014 r. Rozszerzenie funkcji serwisu o zagraniczną historię pojazdów było możliwe dzięki pracy ekspertów Ministerstwa Cyfryzacji, Centralnego Ośrodka Informatyki w porozumieniu z firmą Carfax - wyjaśnił resort.