- Ale nie powinno nigdzie być takiej sytuacji, że obywatele nie są w ogóle obsługiwani i odchodzą z kwitkiem. Bo nawet jeżeli zdarzają się jakieś problemy techniczne - co przy tej skali systemu jest w pierwszym etapie zupełnie normalne - obsługa ludzi w urzędach może się odbywać w trybie off-line'owym. Współpracujemy ze starostwami, by na bieżąco eliminować wszelkie utrudnienia - podkreślił Manys.

Jak zaznaczył, system Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) działa, rejestrowane są już pierwsze dokumenty, które "za jego pośrednictwem spływają", m.in. pierwsze dane ze starostw czy stacji kontroli pojazdów.  - Natomiast przy tej skali systemu zawsze po wdrożeniu następuje okres tzw. stabilizacji, w którym wyłapywane są ewentualne problemy - powiedział.

- Żeby je rozwiązywać błyskawicznie i możliwie jak najszybciej w Ministerstwie Cyfryzacji w Centralnym Ośrodku Informatyki (COI) działa przez 24 godziny na dobę w pierwszym okresie stabilizacyjnym, czyli do stycznia 2018 r. specjalny sztab, który się rozwiązywaniem tych wszystkich utrudnień zajmuje - wyjaśnił Manys.

Jak zaznaczył, tam, gdzie zdarzają się problemy, urzędy są w kontakcie z COI i Ministerstwem Cyfryzacji. - Nasi partnerzy o tym wiedzą, bo zostali o tym wcześniej poinformowali. Ta współpraca przebiega bardzo dobrze - powiedział rzecznik MC.

Według stanu na poniedziałek na godzinę 12.30 w systemie zarejestrowano: 9859 dowodów rejestracyjnych, 3672 pozwolenia czasowe, 2 pozwolenia czasowe wielokrotnego użytku, 10 412 pozytywnych badań technicznych, 142 badania negatywne.

Resort cyfryzacji przypomniał, że "proces awaryjnej obsługi został opisany przez Ministra Infrastruktury w rozporządzeniu w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach: +W przypadku braku dostępu do ewidencji pojazdów w dniu wydania pozwolenia czasowego organ rejestrujący zamieszcza dane i informacje w tym pozwoleniu na podstawie załączonych dokumentów oraz danych i informacji z bazy danych+".

Nowe przepisy są efektem działań naprawczych podjętych wobec systemu CEPiK, których jednym z elementów jest etapowe uruchomienie jego zmodernizowanej wersji.

W nowych regulacjach założono między innymi, że za badanie techniczne dopuszczające pojazd do ruchu trzeba będzie zapłacić przed jego przeprowadzeniem.

Przewidziano jednak wyjątek od tych przepisów, wprowadzając regulację, która umożliwi wniesienie opłaty za badanie techniczne i opłaty ewidencyjnej po przeprowadzeniu badania technicznego pojazdu – w przypadku rozliczenia tej usługi na podstawie faktury VAT z odroczonym terminem płatności. Rozwiązanie to ma ułatwić działalność przedsiębiorcom, np. zarządzającym flotą samochodową.