Czerwony volkswagen polo czwartej generacji z silnikiem Diesla 1.4 TDI wyjechał z salonu niemieckiej marki w Piotrkowie Trybunalskim 26 kwietnia 2004 roku. Początkowo samochód zarejestrowano jako "ciężarówkę" - był używany w firmie transportowej i służył do przewozu kierowców.

Jak przyznaje właściciel rekordowego polo bardzo często zdarzało się, że na liczniku przybywało po 15-20 tys. km miesięcznie (a przecież są samochody, które tyle pokonują w rok). Po zakończeniu "służby firmowej" auto zostało przerejestrowane na samochód osobowy i używane jest do dziś.

- Przez milion kilometrów i 13 lat eksploatacji samochód nigdy mnie nie zawiódł. Auto nigdy nie było ani holowane, ani transportowane lawetą - opowiada pan Sławomir i podkreśla, że jego polo ma oryginalny silnik oraz skrzynię biegów.

Jego zdaniem samochód zbudował sobie i marce taką renomę, że teraz cała rodzina jeździ Volkswagenami. - Pod koniec 2016 roku w firmie pojawi się kolejny model Volkswagena, tym razem Caddy. Polo wzbudza tyle pozytywnych emocji, że nawet moja dziesięcioletnia córka zapytała mnie niedawno czy na osiemnaste urodziny kupię jej nowe polo - twierdzi właściciel "milionera".

Ostatnio czerwone polo przeszło gruntowny przegląd - wymieniono rozrząd, wszystkie filtry, pióra wycieraczek oraz przednie tarcze i klocki hamulcowe.

- Samochód wzbudził sporą sensację w warsztacie. Nie często wykonuję przeglądy serwisowe przy przebiegu 1 miliona kilometrów. Jak na taki przebieg, polo pana Sławomira jest w bardzo dobrym stanie. Poza czynnościami związanymi z okresowym przeglądem wymieniliśmy jedynie amortyzatory pokrywy bagażnika oraz mechanizm przednich wycieraczek. Jestem przekonany, że ten egzemplarz przejedzie jeszcze wiele kilometrów - powiedział mechanik Paweł Ładziak z serwisu Autoweber w Zduńskiej Woli.

Jakim cudem serwis nie mógł zarobić na tym egzemplarzu VW? - Należy wybrać dobre auto, a takim na pewno jest volkswagen polo. Następnie trzeba o nie dbać i regularnie je serwisować. Po gruntownym serwisie jestem przekonany, że idziemy z polo na rekord, rozpoczynamy podróż do drugiego miliona kilometrów. 25 okrążeń Ziemi po równiku, bo taki dystans polo już przejechało, to dla nas za mało. Chcemy więcej! - skwitował kierowca.