Trwałości jednostek napędowych w ruchu miejskim nie służy zarówno ciągłe zatrzymywanie się i ruszanie, jak i praca na biegu jałowym. Wyniki badań tego zjawiska opublikowali w raporcie inżynierowie Castrola i TomTom.

Za niespodziankę można uznać fakt, że jakość poruszania się autem, czyli także wskaźnik stop-start są w Warszawie niemal identyczne jak… w Nowym Jorku. W obu miastach kierowcy zatrzymują się i ruszają ok. 16 tys. razy w ciągu roku. Dla porównania - w Krakowie wskaźnik stop-start wynosi 13 800. A każde zatrzymanie i ponowne ruszenie to obciążenie dla silnika.

Najgorzej jeździ się w stolicach Turcji, Meksyku i Rosji. Kierowcy w tych miastach zatrzymują się i ruszają średnio 30 tys. razy w ciągu roku. Oznacza to, że w Stambule samochody zatrzymują się średnio co 35 sekund, a w przeliczeniu na kilometr liczba cykli stop-start wynosi 2,6. W Warszawie te wskaźniki wynoszą odpowiednio: 54,3 s i 1,35, a w Krakowie - 63,3 s i 1,15.

Raport przygotowywany był w lipcu i sierpniu br. na podstawie udostępnionych anonimowo przez użytkowników danych z systemów GPS zainstalowanych w pojazdach. Liczba przejazdów w danym regionie, a także czas ich trwania zostały zebrane w 50 miastach świata przez TomTom. 

Uwzględniono w nich przejechany dystans i łączną liczbę zatrzymań, co pozwoliło uzyskać średnią liczbę zatrzymań na kilometr w regionie i czas pomiędzy kolejnymi zatrzymaniami. Dziennie do badania pozyskiwano blisko 6 miliardów punktów pomiarowych, nawet po kilkanaście tysięcy z jednego urządzenia GPS. Od 2006 roku, kiedy TomTom rozpoczął zbieranie danych, zarejestrowano 9 bilionów pomiarów.