Dziennik.plMotoryzacja

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Wypowiedzi: 10
  • ~peter2012-03-01 17:45

    To samo zrobiłem odpalając od mojej "elektronicznej" Toyoty drugi samochód i po pewnym czasie zaczęły wariować wskazówki na kokpicie i raz na jakiś czas wspomaganie trochę odbijało w kierownicy. Po podpięciu do komputera okazało się, że jest uszkodzony procesor i według diagnozy serwisu jest to właśnie winna odpalania przez kable. Można to robić jedynie z akumulatora przy wyłączonym silniku w tym wypadku Toyoty. Szczęka mi opadła???!!!??? Teraz czekam na procesor za 350 zł i jeszcze nie wiem jakie koszty będą za naprawę wspomagania???

  • ~Rysiek2012-02-17 12:19

    Dziś już nie trzeba podpinać kabla do auta sąsiada. Wystarczy sobie kupić starter STAR CAR PROFi. Ja to zrobiłem na początku tegorocznej zimy i nie żałuję. Jeżeli rano akumulator jest na wyczerpaniu i nie chce kręcić to podpinam go czekam 3 minuty i odpalam. Star car pakuję do bagażnika i mogę jechać :)

  • ~Bert2012-02-06 13:59

    Ktoś chyba nie zna realiów zimy w Polsce :)) Szanowny autor ma chyba swój
    pojazd w garażu i nie wie co to szron na szybach od jednej i drugiej strony.
    Nikt przy zdrowych zmysłach nie wyjedzie samochodem bez widoczności
    na ulicę a ogrzanie środka samochodu aby para nie osiadała na szybach zajmuje
    ok 5-10min w zależności od temp i liczby osób w samochodzie.W tym czasie skrobiąc co chwila szyby przejadę 10km na ślepo !!! Następne rady
    przejęte od sąsiadów gdzie zima gości raz na 10 lat :)).
    A może zostawiajmy samochód na chodzie przez całą noc jak to widziałem
    w USA- lub palmy pod nim ognisko -jak robią na Syberii ??? :))

  • ~Bajaja2012-02-04 09:02

    Jo mom esioka i poli;-)

  • ~Paweł2012-02-04 02:34

    Zgadza się, koledzy komentujący. Ale dopowiem jeszcze jedno. Fakt, może i szybciej się nagrzewa gdy odrazu obciążymy silnik, ale co z panewkami które pracują praktycznie ze znikomą ilością oleju w czasie odpalenia silnika i jego początkowego czasu pracy przy temp. np. -25 st.C??. Niech nikt mi nie wmawia, że zmniejszam żywotność silnika w momencie pracy na biegu jałowym - przecież wtedy ma znikome obciążenie w dodatku na niskich obrotach!! Więc sugerujecie, że lepiej go obciążyć, wchodząc przy okazji powoli na 2600 obr/min ( np. przy Dieslach) tak aby turbina nie zadziała gwałtownie i po kolei tak zmieniać biegi aż dojedzie do prędkości 70 km/h?? Czy Wy zdajecie sobie sprawę jakie wtedy jest obciążenie dla silnika, pracującego na gęstym zmrożonym oleju (niedaj Bóg mineralnym)??!! A po pięciu lub 10 sekundach to rozgrzeje nam się w silniku co najwyżej komora spalania! A co mnie to obchodzi!!! Co mnie obchodzi komora spalania!!! Co mnie w ogóle obchodzi płyn chłodzący -to nie lato, że muszę pilnować aby się nie przegrzał!! Mnie ma obchodzić temp. OLEJU silnikowego!!! a on rozgrzewa się po min. 7- 12 minutach jazdy!!

  • ~nie mający garażu ;)2012-02-03 10:24

    Temperatura płynu może się podniesie w ciągu kilku sekund ale temperatura nawiewu na przednio zamarznięto szybę ??? Chyba że będziemy się poruszać autem typu iglo a wiemy ile to kosztuje !!!

  • ~Matys.2012-02-02 13:50

    Rafandynka płynie do Ciebie ! 100 % Prawda.

  • ~juzek2012-02-01 14:16

    Święta prawda:}

  • ~DANIELLSON2012-02-01 10:19

    Święte słowa ,autorzy tego poradnika swą wiedzę czerpią ,chyba tylko z teorii wyniesionej z lekcji techniki szkoły podstawowej !

  • ~Kierowca2012-01-31 09:07

    Zawsze jak czytam coś takiego to się zastanawiam czy autorzy kiedykolwiek siedzieli w samochodzie na mrozie.
    W moim przypadku gdybym wsiadł i ruszył to para wydychana ustami od razu zamarza na przedniej szybie wewnątrz auta, widoczność zero. Raz nawet jechałem z głowa wystawiona przez przednią szybę.
    Przy takich opisach proszę dodawać że auto wyjechało z garażu lub podziemnego parkingu lub posiada elektryczne ogrzewanie przedniej szyby. Inne auta starsze muszą się trochę rozgrzać co inaczej nic przez przednią szybę nie widać, takie porady piszą osoby które nigdy chyba z takimi warunkami się nie spotkały. A jak fajnie jedzie się samochodem z zamarzniętą od środka szyba nigdy nie widzieli. Na dodatek w mniejszych miejscowościach po drogach poruszaja się nieoświetleni piesi i rowerzyści (w mrozy też). Skrobanie przedniej szyby od środka trzeba wykonać co 2 minuty co trochę poprawia widoczność. Więc suma sumarum lepiej niech choć trochę odtaje niż nam kogoś zabić z powodu braku widoczności. Jeśli są zastrzeżenia to zapraszam w czwartek 2 stycznia 2012 do Halinowa pod Warszawą ide o zakład o nowy samochód że moim po odpaleniu nie przejedzie 500 metrów. Odp ponad 30 lat kierowca i właściciel wielu samochodów w cenach dla ludu pracującego a nie nowych wozidełek wyciąganych z ogrzewanego garażu.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    Polecane

    Kliknij i zagraj! W super gry na Dziennik.pl!

    «