• ~Mirek
    (2014-07-28 21:27)
    Sposób na tę metodę jest banalnie prosty, przy końcu odcinka pomiarowego wystarczy jechać grzecznie ok 2-3 m za większym pojazdem, ciężarówką lub nawet busem. Sposób zademonstrował mi znajomy z Francji na ich odcinkach pomiarowych.
  • ~Bibilijny
    (2014-07-29 00:46)
    y kraj ktory funduje sobie drogi zabawki tzw. bezpieczenstwo jazdy. Jestew ciekaw kiedy zaczna zdejmowac te urzadzenie kiedy producenci aut podniosa krzyk o spadek sprzedazy samochodow. Ja juz napewnoi samochodu nie kupie bo to glupowa a szczegolnie w Warszawie. Mam metro, taksoweczko i to wystarczy.
  • ~@Biblijny
    (2014-07-29 14:23)
    Masz rację,że w Warszawie korzystanie z samochodu to prawie samobójstwo.Ja jeszcze mam samochód (sprzedać szkoda bo to ultra brytyjska półka) ale na codzień korzystam z dobrze funkcjonującej komunikacji.Przestałem też szaleć na drodze mając świadomość posiadania kilkuset KM pod maską.Jeżdżę zazwyczaj 90-120 w luksusie a auto nie spala więcej niż 10l/100 km.
  • ~Zawsze warto jeżdzić w zgodzie z
    (2014-07-29 14:32)
    przepisami i "Z GŁOWĄ" szczególnie w terenach zabudowanych (dzieci,pies,osoba nietrzeżwa mogą narobić nie potrzebnych kłopotów etycznych,prawnych i finansowych).Odcinek 220 km przejechany szaleńczo na S7 a przejechany wg.nie zawswze mądrych ograniczeń TO TYLKO PÓŁ GODZINY !!!
  • ~Astronom
    (2014-08-02 21:36)
    Tusk tworzy państwo inwigilacyjne.
  • ~Bałagan
    (2014-08-26 07:17)
    Ja chcę do Raju , tam wsio maju .
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.